Kampanie społeczne

Szum wokół kampanii społecznej dotyczącej osób z Zespołem Downa – kto ma rację?

Powiem Wam internet jest niesamowity. Jednym kliknięciem pomagamy (choć tak naprawdę to kliknięcie nic nie zmieniło, jeśli to nie było kliknięcie w celu np. zatwierdzenia darowizny – przelewu dla osoby chorej).

O kampanii społecznej, której hasła to: „Zespół Downa jest jak plama której nie możesz sprać” wypowiedziały się chyba wszyscy. Oprócz mnie. Można powiedzieć w blogosferze zawrzało. Można znaleźć osoby, które mają wielkie zarzuty do twórców kampanii, a także osoby które te hasła są wstanie poprzeć.


Pierwszy głos w sprawie kampanii zabrała Dorota Zawadzka pisząc na Facebooku:
„Co robicie z koszulą, która się zaplami w taki sposób, że nie można tej plamy sprać?
Ja albo wyrzucam, albo noszę po domu, albo zakrywam plamę…
Dziś zobaczyłam na mieście bilboard, który mnie bardzo poruszył. Zszokował.
Uważam, że hasło na nim jest OKROPNE!
Jak można coś takiego wymyślić mówiąc o dzieciach z zespołem Downa? Jak można to zrobić ich rodzicom?
To nie są „plamy na koszuli” – to wspaniali ludzie, tacy jak my!
Idea Olimpiad Specjalnych jest świetna – realizacja tej kampanii KOSZMARNA!
Przynajmniej na tym bilboardzie… a ma być ich więcej.
Oby z mądrzejszymi hasłami.”

Potem ruszyła lawina komentarzy. Wypowiedziała się mama Kosmitka Jo, o którym pisałam na blogu:

„jest późno. ale ciężko zasnąć czytając hasło na billboardzie reklamującym olimpiadę specjalną. przykuwa uwagę napis”Zespół Downa” i całkiem ładna dziewczyna na billboardzie. dalej już tylko porażka…

to nawet nie skandal, tylko żenada.
brak rozeznania w temacie smaku batonika nie razi – reklamowac można każde świństwo.
ale
brak rozeznania w tematach związanych z życiem ludzkim
to głupota i powoduje, że w zbiorowej wyobraźni rodzi się fałszywy przekaz.
szkoda, że za szczytną ideą olimpiad specjalnych stoi tak idiotyczna reklama.”

Mamy też skrajności jak Kominek, który zauważył: „Masz prawo zabić swoje dziecko, ale nie masz prawa go obrażać”.  Tym stwierdzeniem też łatwo otworzyć puszkę pandory.

Na tym polega wolność, mamy skrajne kontrasty…

Dyskusja, dyskusją. Poruszamy temat tabu. Natomiast dzieci z Zespołem Downa widzieliście na ulicy? Na moje całe życie z kilka razy. W trakcie bycia w szpitalu na oddziale widziałam dwa razy i jedno dziecko z podejrzeniem zespołu Downa (dopóki kariotyp nie potwierdzi wady genetycznej nie mamy nigdy pewności czy dziecko jest obciążone genetycznie). Rodzice gdzieś się chowają z dziećmi?

Chciałam zauważyć, że co by nie powiedzieć o kampanii się mówi. W internecie znajdziemy  wpisy dotyczące hasła: „Zespół Downa jest jak plama na koszuli, której nie możesz sprać”. Blogi parentingowe, osoby prowadzące o innej tematyce blogi też się wypowiedziały. Każdy się wypowiedział. Jedni są przeciwni hasłu inni je popierają.

Kominek porównał dwie skrajności pisząc: „Masz prawo zabić swoje dziecko, ale nie masz prawa go obrażać”. Proszę nie oceniajcie czyjś decyzji. Tłumy ludzi protestujących przed szpitalami w obronie życia mają zdrowe czy chore dzieci? Myślę,  że nie powinniśmy osadzać czyjś wyborów. Życie z chorym dzieckiem jest trudne. Rodzice starają się dostrzegać radosne momenty, mile itd. Inaczej pewnie opadliby z sil, kochają bezgranicznie swoje dzieci. Co nie znaczy, ze nie jest to dla nich trudne. Inne kobiety decydują się na usuniecie ciąży, być może nie są aż tak silne, być może odważne, być może coś innego nimi kieruje. Mają prawo do podjęcia decyzji.

Myślę, że powinniśmy mieć większa tolerancję do czyjś decyzji, większą akceptacje do odmienności. Żyjemy w świecie w którym dążymy do ideałów i faktem jest, że  niektórzy rodzice dzieci z Zespołem Downa decydują się na operacje plastyczne, żeby społeczeństwo zaakceptowało ich dzieci.

Wszyscy skupili się na jednym haśle promującym Olimpiady Specjalne, ale były i inne bardziej trafne… O których się nie mówi:



Tutaj zaś możecie przeczytać wyjaśnienia autorów kampanii.

Wybrane dla Ciebie

8 komentarzy

  • Reply
    Ola
    07-11-2013 at 16:20

    Gdy byłam w ciąży bardzo chcieliśmy z mężem (i zrobilismy) badania prenatalne. Znajoma zarzuciła nam: a co byście zrobili gdyby okazało sie, ze wasze dziecko jest chore?? Pewnie usunelabys ciąże?? Na to mój maz odpowiedział jej: nie, mielibyśmy czas na przygotowanie sie do życia z chorym dzieckiem…
    Nasza kochana niunia jest zdrowa i nie wiemy jak to jest borykać sie z „takimi” problemami ale nie podobają mi sie takie hasła, uważam ze ranią osoby, których bezpośrednio i pośrednio dotyczą..

  • Reply
    _DaMa_
    07-11-2013 at 18:56

    widuję takie dzieci dość często bo niedaleko mojej pracy jest szkoła gdzie uczą sie dzieci z zespołem Downa i czasem jadą tym samym autobusem co ja i szczerze mówiąc nic niepokojącego w ich wyglądzie czy zachowaniu nie ma i nie widzę najmniejszego powodu aby ukrywać takie dzieci w domu choć to pewnie nadal bardzo popularne… patrząc z perspektywy kilkunastu lat dorosłego życia widzę, ze teraz jest trochę lepiej, ludzie sa bardziej otwarci, tolerancyjni więc może i rodzice dzieci z Downem bardziej odważni a przezież o to chodzi, o jak najnormalniejsze życie dla tych osób
    a ta kampania…. może wiem o co chodziło autorom ale nie oszukujmy sie, nikt w billbordach nie doszukuje się „głębszego” sensu – jest hasło – jest reakcja, coś się sprzedaje coś nie, to hasło chwyciło, wywołało poruszenie ale jakim kosztem? dzieci z zespołem Downa też widziały/zobaczą te billbordy i co? duży błąd autorów, duży…

  • Reply
    Kaś
    07-11-2013 at 19:30

    Nie rozumiem, jak można być położną i mieć takie poglądy.
    Przyjmować porody, dbać o godne narodziny małych ludzi i pisać o wyborze – o akceptacji wyboru kobiet dokonujących zabicia tych małych dzieci.

    • Reply
      Położna Kasia
      07-11-2013 at 22:47

      Kaś
      Pracując w szpitalu, pracujemy z drugim człowiekiem i jesteśmy, w którymś momencie jego życia. Spotykamy się z narodzinami zdrowych dzieci, ale też ze śmiercią, wadami wrodzonymi, dziećmi zostawionymi do adopcji itd. Bywają zdarzenia, sytuacje, które nie mieszczą się w głowie. Bywają też decyzje, wybory rodziców, których nie rozumiemy. Wtedy staram się wytłumaczyć sobie, że nie znam ich sytuacji rodzinnej, życiowej i nie mam prawa ich oceniać. Nikt nie ma takiego prawa.
      Położna Kasia

  • Reply
    Kamila
    07-11-2013 at 20:23

    Jestem mamą 15 miesięcznego dziecka z zespołem Downa. To hasło bije w godność ludzi z zespołem. Jak je przeczytałam…nie sposób opisać co poczułam. To była wściekłość,żal,smutek. Mnóstwo uczuć zmieszanych było jak ja. Cieszę się,że mój synek jak dorośnie nie zobaczy tego hasła na ulicy,że nie zapyta „czy ja jestem brudny jak szmata?” jak zapytała córka jednego z posłów. Od początku postanowiłam nie chować mojego dziecka,chcę żeby Mały był akceptowany,lubiany,chcę żeby traktowano go normalnie,tak jak ja go traktuję. Takie hasła dają przyzwolenie społeczeństwu aby obrażać,przynajmniej ja tak uważam.

  • Reply
    Ula
    07-11-2013 at 21:56

    Chyba chodziło im jedynie o rozgłos bo innego celu takiego hasła nie widzę, mnie on zszokował, chciałam zastanowic się nad jakimś głębszym sensem ale się niedoszukałam żadnego. Długi czas miałam stycznośc z ludzmi chorymi na Zespół Downa i na pewno nie można porównac ich do plamy:////

  • Reply
    Asiek
    09-11-2013 at 23:37

    W tej kwestii mogłabym się podpisać pod wpisem Kominka. Temat można rozwlekać, opowiadać dużo. Jestem pedagogiem specjalnym, osoby z zespołem Downa, podobnie jak innymi schorzeniami są w moim życiu obecne w zasadzie każdego dnia, bardziej lub mniej, pomimo że obecnie nie pracuję zawodowo. Doskonale zdaję sobie sprawę, że rodzice każdego dnia toczą cholernie ciężką walkę o normalne życie dla siebie i swoich dzieci. Nie mniej jednak według mnie nic nie usprawiedliwia zabijania dziecka. Nikt nie ma prawa decydować o życiu drugiego człowieka.
    Niedawno przeżyłam ogromny stres kiedy otrzymałam list z Instytutu Matki i Dziecka, w którym informowano mnie, że u mojego 2-miesięcznego synka podejrzewano istnienie mutacji genu, która jest przyczyną mukowiscydozy. Na szczęście precyzyjne badania zaprzeczyły tym podejrzeniom. Gdyby jednak okazało się, że mój synek będzie chory to czy miałabym prawo decydować o tym czy ma żyć czy nie tylko dlatego?? Zabicie dziecka nienarodzonego to takie same zabójstwo jak zabicie żyjącego – tylko łatwiej sobie wytłumaczyć, że skoro się nie urodziło, to nic nie czuje. Tutaj nie ma miejsca na tłumaczenia.

    • Reply
      Położna Kasia
      11-11-2013 at 13:24

      Asiek to wszystko jest tematem rzeka. Najłatwiej jest spojrzeć na życie czarno biało. Natomiast pracując w szpitalu spotkałam się z mnóstwem różnych sytuacji. W skrajnych przypadkach z różnymi decyzjami rodziców. Wychodząc do domu, dużo myślę o tym co się wydarzyło itd. Natomiast to są sprawy, na które nie mamy wpływu. Każdy z nas odpowiada za swoje czyny i postępuje wg własnego sumienia. Myślę, że nie nam to osądzać. Poza tym prawo daje możliwość wyboru matce.
      Położna Kasia

    Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.