Książek Recenzje

Recenzja. Matka młodej matki Justyny Dąbrowskiej – o relacji matki i córki

Jak tylko przeczytałam, że Mamania wydaje książkę Justyny Dąbrowskiej od razu napisałam do Agaty Aleksandrowicz: „to wspaniała wiadomość”. Byłam niezwykle ciekawa tych felietonów. Spojrzenia Pani Justyny na macierzyństwo, bycie babcią i odnalezienie się w nowej roli.

W czwartek byłam na premierze książki „Matka młodej matki” Justyny Dąbrowskiej. Mówiła o rozterkach matki i babci czyli m.in.:

  • poszukiwaniu bezpiecznej odległości by nie być za blisko pary, ale też nie za daleko;
  • oksytocynowych okularach gdy rodzi się wnuk;
  • szukaniu dystansu.

Dla kogo jest książka Justyny Dąbrowskiej?

Książkę zakupiłam dla swojej mamy. Natomiast nie mogłam się oprzeć i musiałam ją przeczytać. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że można ją podarować też teściowej. Jak pisze autorka dla niej moment narodzin wnuka/wnuczki to też spojrzenie na swoje macierzyństwo, porównywanie się z młodą mamą. Wypatrywanie co robi lepiej od niej. Myślę, że to dotyczy każdej kobiety, która staje w obliczu nowej roli bycia babcią. Natomiast młode mamy mogą poznać dylematy babć, co może być bardzo pomocne w budowaniu relacji.

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

 

Czytając zakończenie popłakałam się. Myślę, że relacja U. i jej mamy jest niezwykła, bardzo bliska. Pewnie nie każda kobieta ma takie doświadczenie. Aczkolwiek od koleżanek wiem, że po narodzinach wnuka/wnuczki czasami relacja przekształca się i nabiera nowej dużo lepszej jakości.

Myślę, że ta książka może być inspiracją dla babć. By być, ale nie przeszkadzać. Nie zapominać, że wciąż jest się rodzicem młodej matki. Żeby też nie zaniedbać tej roli.

Justyna Dąbrowska w felietonach porusza też odwieczne dylematy współczesnych matek. Mamy możliwość wyboru wychowywania dzieci w nurcie rodzicielstwo bliskości, z ekologicznymi pieluszkami albo nie itd. Chodzi o to, że cokolwiek mama wybierze, bądź trochę los za nią zdecyduje, to może spotkać się z falą krytyki. Matki wobec siebie są za mało tolerancyjne. Niektóre wręcz uważają, że tylko ich sposób wychowania dzieci jest najlepszy. Natomiast warto spojrzeć szerzej i może okazać się, że jest mnóstwo sposobów by dobrze wychować dziecko.

W tym momencie bardzo pasuje mi ten obrazek opublikowany przez Blog Ojciec:

Źródło: Facebook Blog Ojciec

Źródło: Facebook Blog Ojciec

 

Wczoraj w sumie niechcący zrobiłam relację na Instagramie z czytania książki. Gdy sięgnęłam po raz enty po telefon stwierdziłam, że ktoś może z Wydawnictwa Mamanii zainterweniować bym nie publikowała fragmentów książki. Dlatego opublikowałam dosłownie kilka cytatów, ale uwierzcie mi byłoby ich stokroć więcej.

Książka to zbiór felietonów o byciu matką młodej matki. O poszukiwaniu też swojej granicy pomocy młodym rodzicom. Autorka książki pracuje, nie jest na każde zawołanie. Szanuje też swój czas i on jest szanowany przez młodych rodziców. Dzięki takiemu rozwiązaniu żadna ze stron nie czuje się zmęczona relacją. Można powiedzieć, że ten zbiór felietonów jest także o poszukiwaniu złotego środka.

Kilka cytatów z książki „Matka młodej matki” Justyny Dąbrowskiej:

„Jak pomagać, by pomóc?

W słowie „więź” jest wewnętrzna sprzeczność. To coś, co nas łączy,  pozwala czuć się bezpiecznie, nadaje sens relacji, a jednocześnie jest czymś co może więzić, zniewalać, utrudniać kroczenie własną drogą.

Jako matka młodej matki bardzo wyraźnie doświadczam tej podwójności. Czuję się mocno związana z moimi Młodymi. A także – coraz bardziej – z Najmłodszym, czyli Teosiem. To związanie sprawia, że mam ochotę im nieba przychylić. Ukoić lęki, przekazać wiedzę, zdjąć ciężary, likwidować przeciwności. Pozmywać, ugotować, posprzątać, poprasować. Wziąć Teosia na ręce, utulić, przewinąć, wykąpać. Być pomocną.”

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

 

„(…) Pomału dociera do mnie, że aby pomóc Młodym naprawdę, trzeba się trochę natrudzić. I nie dlatego, że jest więcej do zmywania czy sprzątania. Tu wcale nie o to chodzi. Trzeba odsunąć siebie i wsłuchać  w to, czego ONI potrzebują, a nie w to, co JA bym chciała im dać.”

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

 

„Jak mówi Beatrijs Smulders, słynna położna (…) „Przy porodzie nie trzeba cierpieć. Cierpimy wtedy, kiedy postrzegamy siebie jako ofiary, jako bezwolny przedmiot cudzych poczynań. Ale jeśli czujemy się autorkami swojego porodu, to traktujemy ból jak coś, przez co trzeba po prostu przejść. To jest wspinanie się na stromą górę – mamy zadyszkę, czujemy ból mięśni, czasem brak tchu, czasem wydaje się nam, że zaraz spadniemy w przepaść. Ale w końcu zdobywamy szczyt i oglądamy cud natury. To wspaniała nagroda. Nikt przecież nie prosi o narkozę przed wyprawą w góry. „

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

 

„(…)Stając się matką młodej matki, konfrontujemy się z tym, czego nie dałyśmy naszym córkom. SIłą rzeczy wracają wspomnienia, nie zawsze dla nas przyjemne. Patrzymy, jak córki wykonują naszą pracę – co sobie z nas biorą, a co odrzucają. Bywa, że towarzyszą temu trudne emocje: smutek, tęsknota, czasem złość, a nawet zawiść. Warto być tego świadomym. (…)”

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

 

Cytaty pochodzą z książki: „Matka młodej matki” Justyny Dąbrowskiej. Wydawnictwo Mamania.

Gorąco polecam przeczytać „Matkę młodej matki” Justyny Dąbrowskiej. Choć może nie jestem obiektywnym czytelnikiem, bo lubię autorkę książki 🙂

Wybrane dla Ciebie

  • Z pewnością zakupię i po przeczytaniu przekażę przyszłym babciom :).

  • Kurcze, rzeczywiście świetne spojrzenie na ten temat! Chętnie przeczytam tę książkę, myślę, że podrzucę też mojej mamie, ale nie wiem, czy odważę się podrzucić teściowej… Lubi czytać między wierszami i jeszcze mi zarzuci, że uważam, że się wtrąca, albo co 😉 Muszę najpierw zweryfikować sama treść 😀

    • Z pewnością jak przeczytasz to poczujesz czy chcesz by ją przeczytała teściowa 🙂

  • Justyna Dabrowska

    Bardzo bardzo dziękuję. Za wszystkie dobre słowa, za zaufanie i sympatię. Skrzydła mi rosną! Pozdrawiam ciepło, Justyna

    • 🙂
      Zaś ja bardzo dziękuję za tę książkę i jej mądrość 🙂

      Pozdrawiam ciepło,
      Kasia

Zapraszam na kurs!

Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.