Karmienie piersią

Jak długo karmić piersią?

Najczęściej spotykam na swojej drodze początkujące mamy. Jedne wiedzą, że będą karmić piersią. Pomimo, że mają trudny początek z laktacją. Dopytują, proszą o pomoc, chcą żeby pokazać im w jaki sposób prawidłowo przystawiać dziecko do piersi. Kiedy już uzyskają wskazówki to zaczynają trenować razem z oseskiem. Czasami są mamy, które myślały, że karmienie przyjdzie naturalnie i będzie proste… Bywają zagubione i walczą ze sobą… Bo brodawki bolą, bo nie tak wyobrażały sobie karmienie…

Są też mamy, którym karmienie piersią przychodzi gładko.

Są mamy, które odciągają pokarm i tak karmią dziecko swoim mlekiem.

Każda z tych mam ma już wizję jak długo będzie karmić… Bywają i zabawne historie kiedy to mama, która nie chciała karmić piersią, karmi i chce jak najdłużej…

Poznaj zalecenia Światowych Organizacji:

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca wyłączne karmienie piersią przez 6 miesięcy. Gdy dziecko skończy pół roku zaleca się wprowadzenie nowych produktów i kontynuowanie  do drugiego roku życia karmienia piersią.

Amerykańska Akademia Pediatrii zaleca karmienie piersią przez 12 miesięcy i dłużej wedle życzenia kobiety. W tym wyłączne karmienie piersią albo mlekiem mamy, bądź dawczyń przez 6 miesięcy. U dziecka wprowadzanie nowych pokarmów powinno odbyć się po skończeniu pół roku przez dziecko.

Przedstawiłam zalecenia cenionych instytucji… Natomiast każdej mamy przygoda z laktacją jest zupełnie inna i czas jej trwania też.

Kwartalnik Laktacyjny zrobił piękny film, w którym kobiety prezentują ile karmią bądź jak długo karmiły piersią, a także dzielą się doświadczeniami związanymi z laktacją. Zobaczcie:

Jak długo karmiłaś bądź planujesz karmić piersią?

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

22 komentarze

  • Odpowiedź
    Gosia
    11-06-2014 o 09:26

    Pierwsza corcie karmiłam rok czasu. Druga ma dopiero 5 tygodni, ale tez mam zamiar karmic około rok.
    Nie miałam i nie mam żadnych problemów z karmieniem. Jedynie przy drugiej córci zrobił mi sie zator. Miałam ponad 39 stopniowa gorączkę przez 3 dni, ale nie poddalam sie i karmie cały czas. To jest najpiękniejszy czas na tym etapie rozwojowym dziecka. Taka więź sie wytwarza miedzy mama a dzieciatkiem, ze nie da sie tego opisać tylko najzwyczajniej w świecie trzeba to przeżyć :). Powodzenia dla wszystkich karmiących.

  • Odpowiedź
    Magda
    11-06-2014 o 09:35

    Witam. Syna karmiłam piersią prawie 3 miesiące. Mleko zanikało a ja nie walczyłam, uznałam, że widocznie brak mi pokarmu i na tym zakończyłam przygodę z karmieniem. Również samego przebiegu karmienia nie wspominam miło – bolały brodawki, krwawiły, nikt mi nie pomógł, nie wyjaśnił co i jak robić.
    Natomiast kiedy urodziłam córkę karmienie piersią wydało mi się „banalnie proste i naturalne” – nikt nie musiał mnie instruować – po prostu przyłożyłam sobie sama córcię i tak już na tej piersi została – ponad 2 lata ! Brodawki czasami pobolewały ale nigdy nie krwawiły. Moja córcia piersi uważała za źródło pokarmu – nie za sposób do usypiania. Poczytałam sobie kiedyś mega fajną książkę, gdzie ktoś pięknie napisał, że dziecko podczas karmienia wpada w trans, odpływa i żeby dziecku nie przeszkadzać, nie wyrywać go z tego stanu – stosowałam się do tego, dziecko szczęśliwie kończyło jedną pierś i przechodziło na drugą. Bliskość mojej córci podczas karmienia jest niezastąpiona i nie można tego niczym innym zastąpić.
    Mimo, iż przy synku wzbraniałam się i cieszyłam na moment, kiedy przejdziemy na butelkę to z córcią karmienie przyszło mi z niewiarygodną lekkością i miałam czasem wrażenie, jakby to było moje 15 z kolei dziecko :)) Miałam w tym czasie 3 kryzysy laktacyjne ale nie poddałam się, miałam swoje sposoby na podtrzymanie choć ciało mówiło „już stop”.

  • Odpowiedź
    Patka0308
    11-06-2014 o 09:48

    Mój synek ma rok i prawie 9 miesięcy i dalej karmie piersią 😉 Fakt, że jest to stosunkowo rzadko, przeważnie jedynie w nocy i czasem po kolacji. Drażni mnie jak ktoś mnie ciągle pyta kiedy skończysz karmić, czemu tak długo itp itd. No ale cóż,różni są ludzie. Dla mnie to wspaniały czas i więź z moim maluszkiem, ale widzę, że pewnie już to długo nie potrwa, bo powoli sam zaczyna rezygnować z piersi 🙂 Pozdrawiam !!

  • Odpowiedź
    MamaJulki
    11-06-2014 o 10:06

    Moja córeczka ma 3miesiące…niestety nie udało mi sie utrzymać laktacji.Po pierwsze, bo w 4dobie córeczka poraniła mi do krwi brodawki, więc by nie karmić jej mlekiem z krwią, podaliśmy mleko modyfikowane. Potem już trudno mi było wrócić do całkowitego karmienia piersią. Po drugie, malutka miała duże problemy skórne, i nie wiadomo było czy to moja wina, czy coś jej podałam z moim mlekiem, miałam wyrzuty sumienia że źle ją karmie-źle się odzywiając, więc przeszłam stopniowo tylko na mm.I niestety żałuję:( ogólnie nie karmię w ogóle ok.tygodnia…

  • Odpowiedź
    Marta
    11-06-2014 o 11:02

    Moja córunia dziś kończy 2 lata. Karmiłam ją piersią przez 20 miesięcy. Ostatnie tygodnie karmienia to nie było już typowe karmienie, tylko takie momenty w ciągu dnia lub wieczorem, gdy córcia chciała pobyć blisko albo była smutna i potrzebowała pocieszenia. Naturalnie i bez stresu udało nam się zakończyć karmienie. Przez trzy dni z rzędu nie szukała piersi, więc postanowiłam wykorzystać to i odstawić ją zupełnie. Zdarzało się jeszcze później, że przychodziła, podnosiła bluzkę, przytulała się, jednak zainteresowana czymś innym, szybko zapominała. Pomimo, że sama zadecydowałam o zaprzestaniu karmienia, przez jakiś czas było mi żal, że te chwile bliskości już nie powrócą.
    Staramy się z Mężem o kolejne dziecko. Zrobię wszystko, by je również karmić piersią przez minimum rok, a jak się uda, to dłużej.

  • Odpowiedź
    Dominika
    11-06-2014 o 11:35

    Mój Filip ma 8 tygodni, karmię od początku, pomimo tego, że po cesarskim cięciu, które bardzo źle zniosłam, miałam problem z laktacją, ale daliśmy sobie oboje z tym radę. Gdyby mój synek nie chciał cierpliwie czekać, aż mamie coś poleci, to nie byłoby tak łatwo. Mam zamiar karmić minimum rok, zwłaszcza, że mały ma nietolerancję laktozy i moja dieta eliminacyjna dobrze mu robi 🙂 poza tym to są tylko i wyłącznie nasze chwile, chwile bliskości, zaufania, bezwarunkowej miłości.

  • Odpowiedź
    Basia31
    11-06-2014 o 13:37

    moja córusia ma 9 miesięcy , planuje karmić do dwóch lat, a później się czas pokarze. Nie powiem, ale początki były koszmarem, różne rady pożal się Boże od doświadczonych pań, zaczęłam dużo pić wody i to mnie zgubiło, piersi były tak duże i twarde i z trudem szło mleczko,albo obwiązywanie piersi, to kurde miało być?!, po trzech miesiącach , nie miałam już dolegliwości, i karmię po dziś dzień, chociaż mija siostra mówi żeby dać już na butelkę,bo ona karmiła swoje pociechy do 6 miesiąca, ja już postanowiłam karmię do dwóch lat

  • Odpowiedź
    Anita31
    11-06-2014 o 17:02

    Pierwszą córeczkę karmiłam prawie 9 miesięcy, druga ma obecnie 6 tygodni i także karmię piersią jednakże muszę dokarmiać ją zwłaszcza wieczorem mlekiem z butelki ponieważ odczuwam, że mniej mam nabrane piersi a ona soka i się denerwuje więc postanowiłam od 3 tyg ją dokarmiać. Nie wiem ile czasu utrzyma mi się pokarm w piersiach ale będę starała się karmić ją także do 9 miesięcy. Dodam, że przy pierwszej córeczce miałam aż nadmiar pokarmu natomiast teraz widzę, różnicę że jest go mniej chociażby po tym, że starsza córeczka wysokała jedną pierś i potrafiła przespać ponad 2 godziny a teraz są wysokane obie piersi i często budzi się głodna po godzinie !!! Moim zdaniem najważniejsze jest pierwsze 6 miesięcy karmienia tylko i wyłącznie piersią 🙂

  • Odpowiedź
    Justyna
    11-06-2014 o 21:43

    Witam 🙂
    Moja córka ma 5 miesięcy, cały czas jest na piersi. Zamierzam karmić ją do roku czasu, a później zobaczymy. Na początku były problemy z poranionymi popękanymi brodawkami, ale przewalczyłam to ( często ze łzami w oczach) i UDAŁO SIĘ 🙂

  • Odpowiedź
    Zoś
    11-06-2014 o 23:27

    Ja karmiłam długo bo nie miałam na szczęście żadnych problemów z laktacją, prawie 1,5 roku. Córcia ma już teraz 3 latka i jest piękna i zdrowa 🙂 Chociaż, np moja siostra miała duże problemy a kupiła laktator i też dosyć długo karmiła swoim pokarmem. Laktator aventu tak dobrze podtrzymywał laktacje, że jej synek był karmiony jak inne dzieci.

  • Odpowiedź
    myszka
    11-06-2014 o 23:55

    Ja co prawda jestem w 39 tygodniu ciąży i to bedzie moje pierwsze dziecko ale zalozylam ze bede karmic 6 miesiecy – tyle co zalecane minimum.
    Oczywiscie nie wiem jak sie sprawy potocza, czas pokaze 🙂

  • Odpowiedź
    Kasia764
    12-06-2014 o 20:38

    Ja karmię synka już 18 miesiąc 🙂 u nas też znaleźli się ŻYCZLIWI, którzy wielokrotnie pytali…jeszcze karmisz? ile jeszcze? itd…”rzekomi” znawcy i doradcy – którzy z dziećmi lub karmieniem piersią nigdy nie mieli nic wspólnego (poza byciem samemu dzieckiem 😛 ). Nie jest to tak częste jak na początku- gdzie mały dosłownie wisiał cały czas NA piersi 🙂 -ale rano jak się obudzi, czasami do drzemki za dnia, no i wieczorami. Zdarza się czasami, że ma potrzebę w ciągu dnia jeszcze czasami napić się- ale to chyba wynika z potrzeby bliskości 🙂 pozdrawiam wszystkie karmiące mamy i życzę takiej cudownej więzi jaka jest mdz. nami 🙂

  • Odpowiedź
    Daria
    12-06-2014 o 21:27

    też zamierzałam karmić 6 miesięcy. Teraz moja Chrupeczka ma 10 miesięcy i końca nie widać- dalej na piersi mimo wielu innych pokarmów w ciągu dnia:) próbuję powolutku podstawiać jej butlę z mlekiem,ale wie co lepsze i wyraźnie sygnalizuje ciągnąc mnie z bluzkę,że nie da się oszukać i mam dać do do Niej należy 🙂 myślę,że nie będzie mi łatwo odstawić Ją od piersi…daję Malutkiej jeszcze 2 miesiące:) pozdrawiam

  • Odpowiedź
    Joanna
    13-06-2014 o 15:10

    Karmię już 15 miesięcy i raczej potrwa to jeszcze długo gdyż mój syn bardzo to lubi i nie chce pić z butelki. Po każdym posiłku, czy to kaszka, bułka, zupka mięsko czy owoc, podbiega i prosi o pierś (oczywiście pije też dużo wody z kubka cały dzień – a mimo to prosi o pierś). Chwile kiedy synek pije moje mleko są piękne. Wpatruje się zawsze prosto w oczy i często uśmiecha do mnie…

  • Odpowiedź
    k.
    13-06-2014 o 20:34

    Czesto obserwując fora dotyczące karmienia piersią widzę tylko zwolenniczki karmienia które najczęściej karmią duże dzieci. Oczywiscie kazdy ma swój poglad na żywienie dziecka, ale dla mnie podawanie piersi dwulatkowi który chodzi, mówi i jest świadomy jest kaleczeniem tego brzdąca. Wydaje mi się dziwne lapanie za pierś, podnoszenie bluzki mamy itp. Nie czulabym sie dobrze w takich sytuacjach. I oczywiscie podkreślę ze sama karmilam piersią swoje dziecko 4 miesiące, planowałam 6, ale odrzucilo piers. Moje malenstwo je normalne posilki, pije samo ze szklanki i nie wyobrazam sobie żeby podać mu teraz piers, kiedy on zaraz będzie chodzil. Mamy chyba czasem powinny zrozumieć ze ich dziecko rosnie!!! Nie warto przejmować sie presja otoczenia na temat karmienia, kazda mama powinna slychac wlasnego ciala i potrzeb dzidziusia, oraz tego co czuje bo szczesliwa mama=szczesliwe dziecko nawet na mm.

  • Odpowiedź
    martikapa
    14-06-2014 o 10:01

    Moja córka skończyła 6 miesięcy i dalej jest na piersi. Odkąd dowiedzialam się o ciąży to cały czas mówiłam, że będę robić wszystko żeby karmić piersią. I tak właśnie było. Nie miałam żadnych problemów, żadnych zastojów, zapalenia piersi, nic, po prostu nic. Czasami miałam już dość, bo do tej pory karmię córcię co godzine niemal, mała je mało ale często. Ale karmienie piersią to jest coś wspaniałego, ta bliskość i więź. Chciałam karmić piersią do skończonego 6 miesiąca i co? Karmię dalej 🙂

  • Odpowiedź
    nenupher
    23-06-2014 o 14:41

    Pierwsze dziecko karmiłam 1,5 roku. Na początku było ciężko, bo urodziłam wcześniaczka i dopiero jak córka miała 3 miesiace to zaczęła ssać prosto z cyca. Wcześniej odciągałam laktatorem i dawałam butelką. Po prostu dziecko nie miało tyle siły aby sie porządnie najeść wprost z piersi, a z butelki wiadomo łatwiej. Ale jak się juz nauczyła to było super. Karmienie zakończyłyśmy tylko dlatego, że w planach był kolejny dzidziuś. Teraz jestem w drugiej ciąży i planuję karmienie naturalne, choćby mnie miało to kosztować dużo trudu.

  • Odpowiedź
    emma
    26-09-2014 o 21:08

    Witam.starsza corke karmilam przez 6 miesięcy -najpiere przystawialam ja do piersi pozniej odciagalam laktatorem i podawalam odciagniete mleko.tak za każdym razem . młodsza od pkczatku nie chciała ssac wiec od razu przeszlam na laktator co 3 godziny i rowniez karmilam swoim mlekiem przez 6 miesięcy. Ogolnie wspominam to jako koszmar ale bardzo chcialam żeby dziewczyni byly na moim mleku.teraz mam synka, jutro koncxy dwa miesiące. Karmie go piersis a laktator schowałam gleboko do szuflady. Jestem bardzo szczesliwa ze go karmie, te chwile kiedy jest przy piersi sa przepiekne mam jednak problem (byc moze tylko w glowie) ciagle martwie sie ze zabraknie mi pokarmu, ze mi za malo piersi nabieraja itd wypijam litry wody i herbatek laktacyjnych, jem wiecej niż potrzebuje i za kazfym razem jak ksrmie synka martwie sie cxy mu wystarczy. Mimo ze zazwyczaj najada sie jedna piersią co kilks dni moje piersi wydaja sie puste.prosze o porade i wsparcie czy to normalne i co zrobic zeby nie zabrwklo mi pokarmu. Marze o tym zeby karmic synka az skoncxy dwa latka

  • Odpowiedź
    Mama Zu
    23-10-2014 o 09:49

    Bardzo dziękuję za artykuł i komentarze pod nim. Moja córa ma 19 miesięcy i nawet lekarze, zdarzało się, nazywali mnie matka chorobliwie uzależniającą od siebie dziecko – albowiem karmię. Wyrodna, zła, patologiczna matka. Niunia chodzi do żłobka, i czasem je, jak się stęskni, czasem, jak ma zły dzień, albo koszmar w nocy, wieczorem do spania – a i to nie zawsze. Pokarmu mam malutko, tak naprawdę już wiem, że chodzi o przytulasy, o zapach mamy i nosek na ciepłej skórze – bo poza mlekiem szamie pomidory, kolby kukurydzy, kotlety z kurczaka, pomidorową, i co tylko jej zasmakuje 🙂
    Nie jestem ekspertem laktacyjnym, nikt mnie w karmieniu nie wspierał i nie pomagał, co najwyżej patrzyli jak na idiotkę, nie bójmy się tego słowa – lub nawiedzoną ekomatkę. Hm… Chciałam tylko powiedzieć, że matki, które kochają dzieci, i robią dla nich to, co najlepsze, nie są złe. Czy karmią piersią, czy butlą, mieszanką, czy swoim mlekiem, jeśli robią to z miłością i rozwagą, na pewno nie popełnią błędu. I już. I czy to będzie miesiąc, czy trzy lata – nie popadajmy w paranoję, każde dziecko jest inne. Jakby za dorosłą kobietą biegał ktoś i zaglądał jej w dziób, komentując obficie, czy je ciastka owsiane, czy maślane, co by dorosła zrobiła? Zlekceważyła, delikatnie mówiąc. Czemu nie potrafimy zlekceważyć komentarzy odnoszących się do sposobu sprawowania opieki nad naszymi dziećmi? KArmienie dało mi – i mam nadzieję Młodej – wiele szczęścia, szanse na zbudowanie więzi i bliskości. pewnie gdyby nie pierś, więź też by była, inaczej budowana po prostu. A wyszło jak wyszło. Nie znęcajmy się nad sobą nawzajem, i nad nami samymi – bo matka i tak jest przeważnie dla siebie najsurowszym sędzią. Wszystkim mamom, karmiącym swe pociech – nieważne jak – życzę miłej, ciepłej i mleczno-miodowej jesieni 🙂

  • Odpowiedź
    Karola
    24-10-2014 o 15:05

    witam. Moja Izka skończyła właśnie dwa miesiące. Karmie piersią od początku, bez żadnych problemów. Malutka nie miała nigdy kontaktu z butelką. w ciąży, na szkole rodzenia mówili, że karmienie trwa czasem 1,5h. U mnie Młoda je bardzo szybko, jakieś 5 min. i sama puszcza brodawkę, nie chce więcej. Ale bardzo ładnie przybiera na wadze. Zamierzam karmić rok, potem powrót do pracy. Nie potępiam bardzo długiego karmienia ale nie jestem jego zwolenniczką. Wydaje mi się, że bliskość można osiągnąć również przytulaniem, całowaniem itp. Karmienie dwulatka wydaje mi się nienaturalne, bo po to ma ząbki, żeby jeść bardziej „dorosłe” rzeczy.
    Chciałam się podzielić jeszcze refleksją na temat karmienia i pobytu w szpitalu po porodzie. Nie wiem jak jest w innych szpitalach ale u mnie (duża, dość specjalistyczna placówka) na rodzących była wywierana bardzo duża presja, żeby karmiły piersią. Nie siła argumentów, a presja właśnie. Nie karmisz (bo np. nie bardzo umiesz)=jesteś wyrodną matką. Na sali poporodowej leżała ze mną dziewczyna niespełna 16 letnia, była po cesarce i miała problemy z brakiem mleka, a potem krwawiącymi brodawkami i w końcu nawałem mleka. Na sali same matki z pierwszym dzieckiem, nie umiałyśmy jej pomóc a położne tylko na nią krzyczały jak prosiła o butelkę z mlekiem albo pytała się co powinna zrobić. W końcu pomogła jej pani ordynator, będąc na obchodzie zwróciła uwagę na to, że dziewczyna jest zapłakana. Okazało się, że w związku z wiekiem ma nie wykształcone sutki i pomogły jej nakładki laktacyjne. Na nawał mleka zbawienne okazały się liście kapusty ( w trzeciej dobie sama musiałam skorzystać z tej metody i jest naprawdę dobra). Liście wyjęte z lodówki „drapie”się widelcem i przykłada. Okazało się, że wystarczyła odrobina dobrej woli by pomóc dziewczynie karmić swoje maleństwo. Życzę wszystkim karmiącym mamą, by w razie problemów ktoś im tę dobrą wolę okazał.

  • Odpowiedź
    k.
    21-02-2015 o 21:48

    u mnie bylo ciezko pokarm byl w 5dzien po porodzie sutki krwawiły .teściowa ciagle mówiła ze płacze bo głodne żeby dac butelkę .udalo mi sie tylko dzieki wsparciu mojej kochanej mamy która duzo mi pomogła i byla ze mną w tych trudnych chwilach .córka ma teraz 15 miesięcy i dalej ją kamie i nie mam zamiaru narazie rezygnowac… Denerwuje minie to ze kazdy ostatnio pyta kiedy przestaniesz ? Nie karm juz bo za długo…. Ostatnio przeżyłam szok byłam u lekarza ogólnego skarżąc sie na bolace nogi zylaki chciałam jakas masc niestety karmiąc za bardzo nic nie mogła przepisac zapytała czy jeszcze karmie ? Jak długo zamierzam? I powiedziała ze trzeba po woli rezygnować bo później bedzie ciężko..nie wiedziałam co powiedzieć bo mnie zamurowalo powiedziałam ze nie wiem di kiedy ze na razie chce karmić a ona jak to to ile pani zamierza miala wrecz pretensje jak bym niewiadomo co złego robiła… Lekarka wygladala ma 60-70lat wiec myślę myślę ze to przez to miala takie zdanie …… Później jeszcze wybrałam sie fo ginekologa . Niebbyło mojego lekarza byłam wrecz zmuszona zapisac sie do innej lekarki której nie znalam jak sie pozniej okazało tez w podobnym wieku jak poprzednia …bylo podobnie skarżyłam sie na różne bole . Pani doktor również zapytała czy karmie piersią ? Jk długo zamierzam i była zdziwiona czemu tak długo .. Wypisała jakieś głobulki twierdząc ze przy kamieniu piersią tylko takie można i żebym po woli juz rezygnowała u przyszła jak ju nie będę karmić .. I zapewniała ze wszystkie bole miną jak tylko przestane karmić wrec mi kazała z tym skończyc… Ale jak pujde jeszcze do lekarza i bedzie podobna sytuacja zapytam go co mu do mojego karmienia . Uwazam ze lekarze sa strasznie niedoinformowami

  • Odpowiedź
    k.
    21-02-2015 o 21:49

    u mnie też bylo ciezko pokarm byl w 5dzien po porodzie sutki krwawiły .teściowa ciagle mówiła ze płacze bo głodne żeby dac butelkę .udalo mi sie tylko dzieki wsparciu mojej kochanej mamy która duzo mi pomogła i byla ze mną w tych trudnych chwilach .córka ma teraz 15 miesięcy i dalej ją kamie i nie mam zamiaru narazie rezygnowac… Denerwuje minie to ze kazdy ostatnio pyta kiedy przestaniesz ? Nie karm juz bo za długo…. Ostatnio przeżyłam szok byłam u lekarza ogólnego skarżąc sie na bolace nogi zylaki chciałam jakas masc niestety karmiąc za bardzo nic nie mogła przepisac zapytała czy jeszcze karmie ? Jak długo zamierzam? I powiedziała ze trzeba po woli rezygnować bo później bedzie ciężko..nie wiedziałam co powiedzieć bo mnie zamurowalo powiedziałam ze nie wiem di kiedy ze na razie chce karmić a ona jak to to ile pani zamierza miala wrecz pretensje jak bym niewiadomo co złego robiła… Lekarka wygladala ma 60-70lat wiec myślę myślę ze to przez to miala takie zdanie …… Później jeszcze wybrałam sie fo ginekologa . Niebbyło mojego lekarza byłam wrecz zmuszona zapisac sie do innej lekarki której nie znalam jak sie pozniej okazało tez w podobnym wieku jak poprzednia …bylo podobnie skarżyłam sie na różne bole . Pani doktor również zapytała czy karmie piersią ? Jk długo zamierzam i była zdziwiona czemu tak długo .. Wypisała jakieś głobulki twierdząc ze przy kamieniu piersią tylko takie można i żebym po woli juz rezygnowała u przyszła jak ju nie będę karmić .. I zapewniała ze wszystkie bole miną jak tylko przestane karmić wrec mi kazała z tym skończyc… Ale jak pujde jeszcze do lekarza i bedzie podobna sytuacja zapytam go co mu do mojego karmienia . Uwazam ze lekarze sa strasznie niedoinformowami

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.