Cięcie cesarskie

Zawrzało „Cięcie cesarskie: Warto dać się pokroić?”

Wybuchła społeczna dyskusja na temat tego, czy kobieta powinna decydować o narodzinach swojego dziecka. W sobotę w Wysokich Obcasach ukazał się zapis dyskusji na temat cięcia cesarskiego, przeczytaj:
http://wyborcza.pl/1,81388,5755694,Warto_dac_sie_pokroic_.html

Kobiety często wybierają drogę cięcia cesarskiego, bo czują lęk przed porodem. Zresztą w tym artykule możemy przeczytać wypowiedź:

„Dr Grzegorz Południewski, ginekolog, przewodniczący Zarządu Głównego Towarzystwa Rozwoju Rodziny, pracuje w Centrum Medycznym Damiana: U pani dominował lęk. Myślę, że tutaj cały czas będziemy mówili o lęku. O lęku kobiet przed porodem, przed tą częścią fizjologii, z którą mają do czynienia przy okazji porodu. Lęk przed bólem jest wywołany tym, że w standardzie porodu nie ma znieczulenia. Kobiety wybierają rozwiązanie z punktu widzenia zdrowotnego w jakimś stopniu bardziej niebezpieczne, ale bardziej komfortowe, bo bez bólu.
Cytat z Wysokie Obcasy „Cesarskie cięcie: Warto dać się pokroić?” 09-10-2008r.

O wadach i zaletach cięcia cesarskiego możesz przeczytać na:
http://wzorowamama.pl/zalety_i_wady_ciecia_cesarskiego.html

We wpisie o “Porodowy Biznes” czyli cięcie cesarskie kontra poród naturalny możesz zobaczyć poród w domu, poród w szpitalu i cięcia cesarskie. Mam wrażenie, że kobiety same zrzekają się cudownego momentu, jakim jest urodzenie dziecka naturalnie. Oczywiście poród boli, ale ten ból można złagodzić stosując środki farmakologiczne lub naturalne sposoby. A urodzenie dziecka euforia, jaka jest na twarzy kobiety, kiedy jej dziecko jest na świecie jest niesamowite 🙂 5 minut temu nie miała już siły… Nie wierzyła, że da rade… A teraz wydzieliły się endorfiny (hormon szczęścia) i ona jest tak podekscytowana, że nie myśli jak to bolało tylko skupiona jest jej uwaga na dziecku, które może już utulić. 🙂 Cięcie cesarskie nie daje takiej możliwości.

Czy Twoim zdanie to kobieta powinna mieć prawo decydować, jaką drogą urodzi swoje dziecko?

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

12 komentarzy

  • Odpowiedź
    Marzena
    07-12-2008 o 15:36

    Uwazam iz kobieta powinna miec prawo do wyboru jak chce rodzic,poniewaz nie kazdy jest wytrzymaly na ból.Ja pierwsze dziecko rodzilam silami natury bez znieczulenia.Teraz jestem ponownie w ciąży i poprosze o znieczulenie jesli bedzie taka mozliwosc bo tego niestety nie jestem jeszcze pewna.Po rozmowie z lekarzem dowiedzilam sie ze to raczej nie będzie mozliwe bo w szpitalu nie ma anastezjologa!!!No to nie rozumiem jak kobieta ma „rodzic po ludzku”skoro nie moze dostac znieczulenia!!!JESTEM WSTRZąSNIETA SYTUACJA W polskich szpitalach Kiedy wreszcie się cos zmieni???

  • Odpowiedź
    moniula
    15-05-2009 o 20:16

    oj, zdenerwowalo mnie juz sam temat dyskusji, czy kobieta powinna decydowac o narodzinach swojego dziecka? jezeli potraktujemy kobiete jako 9 miesieczny inkubator to nawet nie wiem czy ma prawo pisnac podczas porodu! to jest po prostu chore!!!
    jestem zdania, ze kazda matka powinna miec jasno i rzeczowo przedstawione plusy i minusy cesarki jak i naturalnego porodu i po konsultacji z lekarzem zdecydowac sie na ktoras z tych form.
    poza tym nalezalo by sie chyba zastanowic dlaczego kobiety tak chetnie daja sie pokroic( oczywiscie te na, ktore moga sobie pozwolic finansowo na podjecie takiej decyzji)? nie zdaja sobie sprawy z tego ze jest to operacja? ze rana bedzie bolala? a moze boja sie porodu trwajacego 20 godz? bolu, z ktorym nie beda mogly sobie poradzic, bo znieczulenie jest platne (i dla niektorych przyszlych rodzicow to spora kwota).

    mam nadzieje, ze kobiety w koncu zaczna sie dopominac o swoje prawa i przestana byc traktowane przedmiotowo. bo teraz jak chcesz byc traktowana jak czlowiek to plac i placz:(

  • Odpowiedź
    mariola
    05-06-2009 o 11:02

    Witajcie! Za pare tyg bede miala cesarke, nie dlatego ze chce ale dla tego ze dzidzia ma ulozenie posladkowe. Dodam ze mieszkam w Niemczech a tutaj nie ma porodow posladkowych, nie wiem czy w calych niemczech czy akurat w moim miescie.Tutaj cesarka jest bezplatna(wiem jak to jest w pl, czasami niestety trzeba za to placic).Znieczulenie tez jest bezplatne gdybym miala rodzic normalnie i zazyczyla sobie.Wiecie jak tak czytam co sie wyprawia w PL to az wlosy deba staja.Ale coz my mozemy tylko o tym popisac.Pozdrawiam

  • Odpowiedź
    Monia
    05-07-2009 o 12:15

    Moim zdaniem kobieta powinna miec mozliwosc decydowania o sposobie porodu. Daloby jej to komfort psychiczy i poczucie wiekszego bezpieczenstwa, co przeciez jest wazne nie tylko podczas porodu, ale juz w czasie ciazy.

  • Odpowiedź
    Mamamaluszka
    06-07-2009 o 07:03

    Miałam, cesarkę w prawdzie nie z wyboru, ale czułam się po miej świetnie, miałam znieczulenie ogólne, więc 8 godzin po porodzie już wstawałam i chodziłam, a moja koleżanka 2 tygodnie nie chodziła po porodzie kleszczowym, więc jak bym miała wybór to 2 raz rodziłabym też przez cc.

  • Odpowiedź
    Paola
    06-07-2009 o 14:15

    Jestem zniesmaczona powierzchownym potraktowaniem tematu. „A teraz wydzieliły się endorfiny (hormon szczęścia) i ona jest tak podekscytowana, że nie myśli jak to bolało tylko skupiona jest jej uwaga na dziecku, które może już utulić. 🙂 Cięcie cesarskie nie daje takiej możliwości” – czytam i wierzyć mi się nie chce.

    Dwa lata temu urodziłam swoją najukochańszą córeczkę, przez CC. Była to decyzja ratująca życia, nie było czasu na wątpliwości. Jednak już na sali operacyjnej dostałam małą do krótkiego pocałunku, a „na stałe” dostałam ją po upływie 20 minut (zaraz po badaniach).I z perspektywy moich doświadczeń nie mogę się zgodzić z tym co zostało napisane powyżej. Euforia i tak jest, endorfiny się wydzielają, a morze miłości do tej małej istotki pojawia się w sekundę.

    Nie dajmy sobie wmówić że CC odbiera cokolwiek kobiecie. Dopiero jeśli w to uwierzymy to rzeczywiście coś odbierze. Tą magię chwili, wzruszenie. A przecież nasze dziecko przychodzi na ten świat tylko raz. Jeśli ma być to CC, to może być to również wyjątkowa chwila…

    Nie chcę rozstrzygać o wyższości CC nad SN, czy odwrotnie, we wrześniu podchodzę do drugiego porodu i mimo możliwości CC, postanowiłam, że o ile się uda, urodzę sama. Mam jednak prawo decydować i z tego prawa w pełni świadomie korzystam 🙂

  • Odpowiedź
    Asia
    10-07-2009 o 09:03

    Witam, niecale 4 tygodnie temu rodzilam przez cc i niestety nie mialam innego wyboru gdyz mam anomalie macicy tzn jest ona podwojna i gdybym zdecydowala sie na porod silami natury moglabym tego nie przezyc, nie narzekam bo uczestniczylam w zabiegu, bylam swiadoma, po wyjeciu maluszka polozono mi go na piersi, moglam go tulic tak samo jak po naturalnym, u nas w szpitalu jest tak ze i po cesarce i po naturalnym odrazu nie dostaje sie dzieciaczka tylko po jakis kilku godzinach, i mimo ze czulam sie bardzo obolala lezac na pooperacyjnej i kiedy przyniesiono mi synka zapomnialam o bolu i moglam sie nim zajac.
    Do marioli, w polsce jesli dziecko jest ulozone posladkowo tez ma sie cesarke, przy naturalnym jest duze ryzyko wiec decyduja sie na cc, poza tym ja nie placilam ani za cc ani za znieczulenie, jesli ktos chce na zadanie to wtedy trzeba zaplacic.
    Poza tym napatrzylam sie na kobiety po naturalnych i powiem wiecej ze ja sie czulam lepiej po cc niz nie jedna po naturalnym porodzie, zreszta zawsze tak bedzie ile ludzi tyle opini.

  • Odpowiedź
    Elwira
    15-07-2009 o 20:34

    Ja miałam cc, ciąża bliżniacza ,jedno dziecko pupa do dołu 🙂 Koszmar ,ból, niewygody ,patrzyłam z zazdrościa na kobiety po naturalnym porodzie ,szybciej znacznie\\" dochodziły do siebie\\" Planuje jeszcze dzieci ..tylko Boże broń przed cieciem …

  • Odpowiedź
    asia
    06-07-2010 o 09:18

    to, że kobieta powinna decydować o sobie i swoim dziecku jest chyba zrozumiałe, ale żeby to była mądra i racjonalna decyzja musi ją podjąć po konsultacji ze swoim lekarzem, w pełni świadoma wszystkiego co może się wydarzyć. ja naszykowana byłam na poród rodzinny w wodzie (NIE ODPŁATNIE!!!)jednak ze względu na stan zdrowia miałam cc i to pod narkozą, jednak nie przeszkodziło mi to ani w szybkim pozbieraniu się ani w karmieniu piersią.
    są plusy i minusy wszystkich metod i sposobów rodzenia, jednak aby nastawić się pozytywnie do natury i takiego właśnie porodu trzeba zaufać swojemu lekarzowi i położnej, co nie zawsze się da zrobić…
    ja na szczęście trafiłam świetnie – cięcie przetrwałyśmy, rana się zagoiła, a moja córeczka jest zdrowa jak rydz i myślę, że tak samo świetnie było by wszystko gdybym tylko mogła rodzić w wodzie. pozdrawiam

  • Odpowiedź
    Agnieszka
    06-07-2010 o 11:46

    Ja niestety musiałam rodzić przez c-c ze względu na wcześniejsze zabiegi w dzieciństwie na stawach biodrowych.Bardzo chciałam rodzić normalnie-naturalnie,ale wiem,że nigdy nie będę mogła rodzić naturalnie.Wiedziałam i ryzykowałam z miłości do mojej córuni.Jednak było to dla mnie trudne przeżycie.Ból,trudności w poruszaniu się,a później bardzo silne obniżenie nastroju.Udało mi się ją karmić naturalnie 14 mieś.aż sama zrezygnowała-to ponoć duży sukces po cięciu.Dlatego też boje się mieć drugie dziecko chociaż bardzo go pragnę.Gdy parze na mojego skarbka wie,że …warto było przeżyć te trudne chwile.

  • Odpowiedź
    olka
    09-03-2012 o 15:24

    Witam Panie. Dla mnie to oczywiste, że kobieta powinna sama decydować o porodzie, ale żeby wybrać dobrze, potrzebna jest pełna informacja – od lekarza albo położnej – o rodzajach porodów i ich plusach i minusach. 6 lat temu rodziłam córkę przez cesarskie cięcie. Miałam 22 lata. Cesarka była planowana wcześniej po konsultacji okulistycznej. Okulista – szanowany pan profesor – wskazał na takie rozwiązanie ze względu na moją wadę, która nie jest duża, ale jestem osobą jednooczną. Odwarstwienie siatkówki w tym \"dobrym\" oku, możliwe przy porodzie naturalnym, mogłoby skutkować całkowitą utratą wzroku. Pan profesor miał rację – teoretycznie – ale opinię wydał bez badania siatkówki, a ja chętnie skorzystałam z tej opinii, bo bałam się porodu. Lekarze ze szpitala, który wybrałam, odradzali cesarkę, mówili o możliwych komplikacjach pooperacyjnych, ale uzbrojona w papier od okulisty uparłam się na cięcie. Mała urodziła się w pełni zdrowa, opiekę miałam bardzo dobrą, ale – nie wiadomo dlaczego – jeszcze podczas zabiegu \"odpłynęłam\" na stole operacyjnym (wcześniej byłam świadoma – znieczulenie nadoponowe). Wybudziłam się po ponad dobie. Nad sobą zobaczyłam twarz pielęgniarki, która z wyraźną ulgą powiedziała coś w stylu \"no, a już myśleliśmy, że pani nie wróci…\". Przez ponad dwa tygodnie miałam bardzo wysoką gorączkę, potem jeszcze długo – kilka miesięcy – dochodziłam do siebie w bólu i z trudno gojącą się raną. Gdyby nie motywacja, żeby zająć się córą i wynagrodzić jej jakoś to nieplanowane \"porzucenie\" w jej pierwszych dniach życia… Fakt, ze wzrokiem bez zmian i mała miała \"lekki\" poród, ale ja wiem, że poza jej pierwszym krzykiem mogłam już więcej nie usłyszeć. Tym razem – za trzy miesiące – zamierzam rodzić naturalnie. Konsultowałam sprawę z dwoma innymi okulistami i po dokładnych badaniach nie widzą większych przeciwwskazań do takiego porodu – rozwarstwiającą się siatkówkę można \"skleić\", kolejnych komplikacji po cc mogę już nie przetrwać. Pozdrawiam i radzę: nie decydujcie się na nic pochopnie, przyszłe mamy 🙂

  • Odpowiedź
    Gośka
    19-02-2013 o 15:20

    Czytam i krew mnie zalewa… Po pierwsze należy sobie uświadomić fakt, że ciąża i poród to nie choroba tylko stan. Dzięki porodom istnieje ludzkość. O tym kiedy urodzimy, decyduje natura. Bo poród jest czymś NATURALNYM. A o tym, niestety, zapomnieliśmy. Nie może być tak, że kobieta decyduje kiedy i jak urodzi, bo to byłoby trochę chore. Dziecko samo sygnalizuje, kiedy chce przyjść na świat. Jak? Każda kobieta rodząca siłami natury to wie bardzo dobrze, bo po to właśnie pojawiają się skurcze, które w konsekwencji pozwalają dziecku wyjść z łona matki. W tej całej dyskusji zapominamy tez o tym CO JEST NAJLEPSZE DLA DZIECKA. A dla dziecka najlepszy jest poród siłami natury. Dziecko przeciskając się przez kanał rodny ruchem śrubowym, zostaje odwrażliwione i nie przeżywa aż tak dużego szoku, jak podczas porodu CC. Sporo by mówić o korzyściach dla dziecka… A tu tylko dyskusja o matkach… Więc, kochane matki, nie myślcie tylko o sobie.
    P.S. Tak, urodziłam siłami natury i przeżyłam. Za chwile urodzę drugie dziecko, więc chyba trauma po pierwszym porodzie chyba nie była aż tak duża, skoro decyduję się drugi raz…
    P.S 2 Czasami cesarka jest konieczna – i tu nie ma dyskusji.

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.