Poród

Prawo przyciągania czyli troszkę o nastawieniu do porodu

Przedstawiłam Wam filmiki z porodu, kiedy kobiety rodzą bardzo spokojnie. Można powiedzieć, że dziecko samo się rodzi. Nie ma zbyt dużej ingerencji w proces rodzenia się dziecka. Myślę, że to nie jest tak, że kobiety nie odczuwają bólu, ból jest też przyjacielem. Dzięki odczuwaniu siły skurczu kobieta wie kiedy ma przeć.

Być może słyszałaś o prawie przyciągania. Powstało wiele książek, z których część osób się śmieje, bo autorzy uważają, że jeżeli pomyślisz,że będziesz mieć samochód X marki to go prędzej czy później otrzymasz. Jeżeli się skupisz na tym, że Ciebie nie stać itd… Nici z samochodu…

W 2007 roku została wydana książka „Sekret”, nie czytałam jej. Natomiast obejrzałam film na jej podstawie. „Sekret” jest książką o przyciąganiu swoimi myślami konkretnych rzeczy. Myślisz nie dasz rady, to niestety nie dasz rady. A jak pomyślisz, że dasz radę, to dasz.

Jakiś czas temu znalazłam bardzo pozytywny blog o motywacji i pozytywnym nastawieniu 🙂
Chciałabym, żebyś obejrzała film pt. „Sekret”, który jest udostępniony na tej stronie:
http://www.proaktywnie.pl/the-secret-prawo-przyciagania/

Jeśli film nie zadziała na powyższej stronie, to spróbuj tutaj.

W dużej mierze od Ciebie zależy jak będzie wyglądać Twój poród. Apeluję o pozytywne nastawienie do narodzin dziecka: „dam radę”, „poradzę sobie”. 🙂 Poza tym nie zapominaj, że maluszek musi przecisnąć się przez kanał rodny, to dla niego duża praca. Nagle znajdzie się w środowisku, które jest jemu zupełnie obce! Dlatego w trakcie porodu powinnaś również myśleć o swoim dziecku.

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

5 komentarzy

  • Odpowiedź
    asias
    28-10-2010 o 12:27

    hmmm… ja w to nie wierzę. Nastawiłam się na poród naturalny, rodzinny, nie bałam się bólu, przez chwilkę nawet nie pomyślałam, że nie dam rady. Przeciwnie, byłam pewna siebie, z ogromną niecierpliwością wyczekiwałam pierwszych oznak porodu, nie chciałam żadnego znieczulenia. Marzyłam o tym momencie, kiedy moje dziecko przyjdzie na świat, kiedy zaraz po narodzinach będę mogła je utulić, pocałować i wspólnie z mężem przeżywać nasze szczęście. I nie dałam rady 🙁 Poród był wywoływany, musiał zakończyć się cesarskim cięciem. Nie mogłam tulić mojej córeczki, mój mąż nie mógł być razem z nami. Przeżyłam ogromną traumę – wciąż się to za mną ciągnie, ta myśl, że nie dałam rady, że moje upragnione dziecko nie może być przy mnie. A to wszystko przez moje nastawienie na poród naturalny – nie dopuszczałam myśli, że może być inaczej i to był mój ogromny błąd!!!
    Pozdrawiam wszystkie mamy! 🙂

  • Odpowiedź
    kasia
    29-10-2010 o 07:57

    Ja z uśmiechem jechałam na porodówkę kiedy mi wody odeszły tak pozytywnie byłam nastawiona zero stresu czy strachu. Lekarz widząc mój dobry humor patrzył na mnie jak na wariatkę. Mina mi zrzedła kiedy dostałam pierwszych bóli a już kiedy po kolejnym zastrzyku wywołującym skurcze macicy myślałam że umieram. Skurcze co 3 minuty przez całą noc sam poród 10 minut. Ciągle wspominam to jak traumę i nic po moim pozytywnym nastawieniu niestety.

  • Odpowiedź
    Ania
    23-11-2010 o 20:30

    ….a może jest tak że samo pozytywne nastawienie nie wystarcz. Ważna jest tez praca jaką musimy wykonać przed samym porodem nie tylko na poziomie mentalnym ale fizycznym i duchowym. Pozytywne nastawienie do jakiego kolwiek działania jest niezbędne ale to za mało to tak jakby marzyć o gwiazdce z nieba.

  • Odpowiedź
    Julita
    29-11-2010 o 15:05

    Ja po dwoch porodach jestem wrecz przekonana ze sam dobry nastroj i dobre nastawienie tak naprawde malo co pomoze i malo co ma wspolnego z porodem. Ja bylam nastawiona bardzo dobrze, jadac na porodowke karetka polozna dziwila sie ze ja sie usmiecham i ze jestem tak skupiona. Mialam skurcze co 5-6 minut a do szpitala 75 km. Pomimo tego strachu ze nie zdaze do szpitala bylam opanowana, radosna ze to juz. Kiedy przychodzi sam moment porodu, kiedy skurcze sa bardzo silne i trwaja juz praktycznie caly czas to ciezko myslec o czym innym jak nie o bolu. Kiedy skurcze sa co dwie minuty i trwaja okolo 40-50 sekund to nawet nie mozna odczuc ze jest pomiedzy nimi jakas przerwa na wziecie odddechu:)
    A po drugie musimy pamietac ze dziecko tez odgrywa bardzo wazna role w czasie porodu i to od niego tez zalezy jak przebiega porod. Brzmi dosc nonsensownie, ale nie tylko my meczymymy sie w czasie porodu. Dziecko przechodzi dluga droge aby pojawic sie na swiecie. Tak wiec wspolpraca matki i dziecka jest dosc wazna.
    A dla mnie osobiscie w czasie porodu tzn od momentu jak tylko czulam skurcze najwazniejsze bylo oddychanie. Dostarczamy tlenu dziecku, a same powodujemy ze bol jest mniej odczuwalny. Naprawde pomaga:)

  • Odpowiedź
    Kasia
    14-12-2011 o 09:08

    Nastawiłam się do porodu pozytywnie ! Wierzę w prawo przyciągania i stosuję je z wynikami w swoim życiu 🙂 Poród był świetnym przeżyciem, liczyłam się z bólem i łatwo go zniosłam. Bartuś urodził się drogami natury, szybko i bez komplikacji ! Tak jak sobie w myslach poukładałam przed porodem 😀

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.