Wcześniak

Budowanie więzi z dzieckiem urodzonym przedwcześnie

Wcześniaki przychodzą na świat w bardzo różnych momentach życia. Często są to niespodziewane narodziny. Pamiętam rozmowy z pacjentkami o tym, jak nagle musiały jechać na Izbę Przyjęć. Niektóre mówiły, że nic nie zapowiadało szybszego zakończenia ciąży. Pamiętam pacjentkę, która powiedziała mi, że nie doczekała się pokaźnego brzuszka. Pamiętam, że mnie to zaskoczyło. Nigdy o tym nie myślałam w ten sposób. Kobieta wspomniała też o braku typowo ciążowego zdjęcia z brzuszkiem i braku sesji ciążowej. Co prawda najważniejszy jest stan zdrowia mamy i dziecka, natomiast myślę, że w tym wszystkim jest też pewien żal, że nie wszystko potoczyło się tak jak było planowane. Jeśli chodzi o tamtą pacjentkę, nie pamiętam dokładnie, w którym tygodniu jej dziecko się urodziło. W tym momencie została postawiona przed faktem dokonanym, jej maluszek leży w inkubatorze i każdy dzień jest niezwykle cenny. Dla niej był to czas na rozpoczęcie budowanie z nim więzi.

Wspierając się publikacjami naukowymi oraz obserwacjami rodziców wcześniaków podczas pracy w szpitalu zebrałam kilka sposobów na budowanie relacji.

Zanim jednak napiszę o sposobach na nawiązanie relacji z dzieckiem, wrócę do początku.

Zakłócone przywitanie

Kobiety często piszą o braku kontaktu skóra do skóry. Jednym mamom było dane przytulić do policzka na kilka sekund swoje dziecko. Inne tylko słyszały kwilenie, bądź płacz. Innym powiedziano: “Niech Pani spojrzy, tu w inkubatorze przejeżdża Pani dziecko.”

“Mnie uprzedzili przed porodem już na sali porodowej, że z racji przedwczesnego porodu i w trosce o zdrowie dziecka nie będą mi kładli syna na brzuchu tylko go zabiorą. Tuż po wyjściu na świat Janek zaskoczył wszystkich i zaczął z całych sił płakać, oddychał sam, został zbadany. Po kilku minutach usłyszałam: na chwilę jednak położymy go na pani brzuchu, koszulę proszę podciągnąć. Byłam szczęśliwa, że przez chwilkę krótką czułam jego ciepło. Potem został w inkubatorze przewieziony na OITN.“
Wspomnienie czytelniczki Justyny

Jak zbudować więź z dzieckiem urodzonym przedwcześnie?

Mleko mamy jako lek

Pierwszą rzeczą jaką mamy wcześniaków mogą zrobić, to odciągnąć parę kropli siary. Pamiętam jak niektóre kobiety były zmartwione czy uda im się wyprodukować tyle pokarmu, ile potrzeba dla dziecka. Natura jest bardzo sprytna. Niczym doskonały architekt zaplanowała plan awaryjny. Pokarm w piersiach produkuje się już od 16 tygodnia ciąży. W chwili przedwczesnego porodu cała machina jest gotowa do ruszenia. Jeśli tylko kobieta będzie miała w sobie tyle spokoju, by wypływ pokarmu nastąpił, to on się pojawia.

Od mam wcześniaków, swoich czytelniczek, dostałam mnóstwo wiadomości, aby Wam przekazać, że mleko mamy jest lekiem dla ich dziecka. Jestem bardzo dumna, że mam tak mądre i cudowne czytelniczki.

Dlatego jednym z pierwszych momentów, który łączy kobietę i urodzone przedwcześnie dziecko jest jej pokarm. Pamiętam kobiety, które odciągały pokarm do małych 2 ml strzykawek, koleżanki położne szczęśliwe przynosiły go na oddział intensywnej terapii. Kobiety czuły w sobie, że mogą coś zrobić dla swojego dziecka. Niestety najczęściej przez pierwsze godziny, dni czy tygodnie, w zależności od sytuacji bywa, że kontakt z nowonarodzonym dzieckiem jest utrudniony.

Odciąganie pokarmu, to zadanie dla mamy, która może coś zrobić dla dziecka. Temu oczywiście towarzyszy całe spektrum emocji oraz trudności. To czas, kiedy kobieta bardzo potrzebuje wsparcia i pomocy.

Dodam od siebie, że pokarm jest pierwszą nitką łączącą kobietę z jej dzieckiem. Oto kobieta ma zadanie, aby co 3 godziny odciągać pokarm. Najpierw jest to stymulacja laktacji, która przynosi w efekcie kilka mililitrów pokarmu. Nawet taka mała ilość jest bardzo pożądana w tym czasie. Z czasem pokarmu produkuje się coraz więcej. Bywają momenty, że więcej niż dziecko potrzebuje. To jest idealny moment, aby zrobić zapasy. Często mamy wcześniaków mówią o całej zamrażarce wypełnionej swoim mlekiem. Niektóre kobiety angażują się w działalność Banku Mleka Kobiecego.

Fotografia udostępniona przez czytelniczkę mamę wcześniaka

Budowanie więzi z wcześniakiem za pomocą zmysłu dotyku

Trudno jest wyznaczyć moment, którym rodzice po raz pierwszy mogą dotknąć swoje dziecko przedwcześnie urodzone. Wszystko zależy od sytuacji klinicznej wcześniaka. Moment, w który rodzice po raz pierwszy mogą dotknąć maluszka jest niezwykły. Najczęściej niepewnie wsuwając rękę, opuszkami palców zaczynają dotykać i gładzić dziecko, by następnie po prostu położyć dłoń na maleńkim ciałku wcześniaka.

W literaturze medycznej pojawia się termin jako dobry dotyk, który realizują rodzice wcześniaka.

Trzeba zaznaczyć, że dzieci urodzone przedwcześnie podlegają licznym procedurom medycznym. Dlatego zdarza się, że niektóre wcześniaki nie tolerują dotyku. W takiej sytuacji warto, aby rodzić położył dłoń (kilka centymetrów) w pobliżu główki, dłoni, bądź stopy dziecka. W ten sposób zaznaczy swoją obecność.

Zaleca się, aby rodzice np. położyli całą dłoń na swoim dziecku i utrzymywali ją chwilę niż głaskali. Skóra wcześniaka jest bardzo wrażliwa. Zresztą nic dziwnego, gdyż zajmuje największą powierzchnię.

“Pamiętam jak bałam się dotknąć synka, bo wiedziałam, że wcześniaki mają delikatną skórę i są wrażliwe, że lepiej położyć całą dłoń delikatnie niż pocierać itp. Zdarzyło się, że Janek wzdrygał się jak poczuł moją dłoń, a ja się bałam, że sprawiam mu ból.”
Wspomnienie czytelniczki Justyny

Jeśli mowa o dotyku, to warto podkreślić, że zmiana pieluszki następuje co najmniej co 3 godziny. Do tego dochodzą różne interwencje medyczne. Pamiętam jak wcześniaki topiły się w za dużych pieluszkach. Można powiedzieć, że ich ciało było zdominowane przez sztywną pieluszkę. Bardzo się cieszę, że mogę Was poinformować, że partner cyklu artykułów o wcześniakach, marka Pampers wyprodukowała najmniejsze pieluszki dla wcześniaków. W czasie ich prezentacji patrzyłam z zachwytem na owoc ich 3 letniej pracy. Pieluszki są mięciutkie, a rzepy są bezszelestne.

Pieluszki Pampers Preemie Protection występują w trzech rozmiarach:

  • P1 – dla maluszków o masie ciała poniżej 2300 gramów;
  • P2 – dla wcześniaków o masie ciała poniżej 1800 gramów;
  • P3 – dla dzieci z masą ciała poniżej 800 gramów.

Co marka Pampers zrobiła oprócz wyprodukowania najbardziej perfekcyjnych pieluszek dla wcześniaków? Firma zaopatrza szpitale trzeciego stopnia referencyjności (z oddziałem intensywnej terapii noworodka) w pieluszki dla wcześniaków. Są one dostępne bezpłatnie, dzięki czemu rodzice są zwolnieni z zakupu, a maluszki mają idealnie dopasowane pieluszki.

Spotkaliście się z nimi na oddziale?

Kangurowanie wcześniaka

Jeśli stan dziecka jest stabilny i można je wyjąć z inkubatora czy łóżeczka, to rodzicom proponuje się kangurowanie.

Jak wygląda kangurowanie wcześniaka?

Jako ciekawostkę powiem Wam, że WHO zaleca kangurowanie od 2003 roku, a sama idea kontaktu “skóra do skóry” została opisana już w 1976 roku przez Peter de Chatea. Choć za autora metody uznaje się dr Edgar Rey Sanabria z Kolumbii (1978 roku). Ideą kangurowania jest, to, aby wcześniak w samej pieluszce został położony na nagiej klatce piersiowej rodzica (lub osoby wyznaczonej przez opiekunów dziecka) i następnie przykryty kocykiem. Najczęściej zakłada się wcześniakom czapeczkę, żeby się nie wychłodziły podczas kangurowania.

Jako cechy kangurowania wyznacza się:

  • kontakt skóra do skóry między matką a dzieckiem najszybciej jak się da,
  • karmienie wyłącznie mlekiem mamy.

Są szpitale i miejsca, w których rodzice po prostu przytulają dziecko. Dostałam wiadomości od czytelniczek, które nie miały sposobności kangurowania swojego wcześniaka. Powiem Wam, że to nic straconego – takie kangurowanie możecie stosować także po wyjściu do domu. Taki kontakt bardzo wycisza i uspokaja dziecko, a także wzmacnia i pomaga w budowaniu więzi.

Wspomniałam, że do kangurowania stan dziecka musi być stabilny. Co zrobić gdy nie ma możliwości przytulenia dziecka?

Korzyści wynikające z kangurowania są widoczne zarówno dla dzieci jak i dla rodziców.

“Kangurowanie to chyba ciężki temat pod tym względem, że na pewno nie wszystkie szpitale są do tego przystosowane. Ale jeżeli są, musimy się tego domagać. A jeżeli nie, to takie właśnie opisane nawet położenie ręki przy dziecku/na dziecku jest dla niego na pewno bardzo ważne i bardzo dobre. W ogóle nie wyobrażam sobie, żeby się pytać położnej, czy kogokolwiek, czy mogę pogłaskać swoje dziecko! Nie pytajmy się o to, tylko spytajmy kiedy możemy to zrobić. Jeśli w ogóle już chcemy pytać. My mamy taki filmik, jak niedługo po porodzie Młody leży w inkubatorze i .. kwili, bo krzyczeć nie miał siły, mąż wkłada do niego rękę, głaszcze po głowie i za chwilę jest cisza.. Płaczę za każdym razem jak go oglądam.”
Wspomnienie czytelniczki Ewy

Śpiewanie dziecku

Są rodzice, którzy śpiewają swoim dzieciom. Taki sposób też pomaga w budowaniu relacji z dzieckiem.

Czytanie bajek wcześniakowi

Dzieci znają głosy swoich rodziców z życia płodowego. Doskonale poznają głos swojego taty, jak i mamy. Niektórzy rodzice wcześniaków w szafeczkach swoich dzieci robią mini biblioteczkę. Przychodzą i czytają bajki, jest to ich rytuał. Bywa, że jest to też jedyny sposób, aby coś zrobić dla swojego dziecka. Czasami przytulają swojego wcześniaka i czytają.

Opowiadanie dziecku

Są rodzice, którzy opowiadają dzieciom co się działo. Po prostu dużo do niego mówią

Bycie przy dziecku

Są rodzice, którzy przychodzą i patrzą na dziecko. Po prostu są blisko niego.

Znajdź SWÓJ sposób na budowanie relacji ze swoim dzieckiem.

“Czytanie/śpiewanie czy nawet sama obecność przy dziecku..tak. Wg mnie kluczem jest to by matka czy rodzice robili to, z czym czują się najlepiej. Jak wstydzisz się śpiewać – czytaj bajki. Jak się wstydzisz czytać bajki (mój mąż np. nie potrafi!) to opowiadaj co robiłeś danego dnia. Albo co będziecie robili po wyjściu ze szpitala. Albo po prostu płacz głaszcząc dziecko po głowie. Byleby ci było z tym dobrze.“
Rada czytelniczki Ewy

Partnerem cyklu wpisów o wcześniakach jest marka Pampers.

Wybrane dla Ciebie

Zapraszam
na darmowy kurs!

Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.