Fotografie Macierzyństwo

Szafa Tosi blog, na którym spędziłam długie godziny…

Blog Szafa Tosi poleciła mi koleżanka z pracy. W pamięci zapadła mi czerwona nitka z grafiki bloga. Zaglądałam do niego nie raz. Wczytując się we wpisy, bądź przeglądając przepiękne zdjęcia.

Grafika Bloga Szafa Tosi

Grafika Bloga Szafa Tosi

 

Wczoraj spędziłam na nim długie godziny. Wczytywałam się i oglądałam. Wczoraj można powiedzieć, że obejrzałam go całego.

Jeśli Julii czyli autorki bloga nie znacie, to koniecznie musicie zajrzeć. Na pewno do niego wrócicie. Julia na blogu w zakładce o nas pisze:

Dziś… po kilku miesiącach, od kiedy blog zamieszkał z nami pod jednym dachem…

mogę śmiało powiedzieć, że o tych ciuszkach i trendach to może mniej…

U nas, przede wszystkim o tym, co w matczynej duszy gra. O celebrowaniu codzienności.

O niezwykłej radości życia. O planach i okruszynka wspomnień.

O wartości największej – rodzinie i docenianiu każdego poranka…

Znalezione wpisy na blogu Szafa Tosi, którymi chciałam się z Wami podzielić:

Przepiękna sesja Juli z rodziną

Pracuję na oddziale noworodkowym. Uwielbiam maleńkie dzieci. Kilkumiesięczne zawsze wydają mi się gigantyczne 😉 Nie mówiąc już o kilkulatkach 😉

Julia na blogu zamieściła przepiękną sesję rodzinną z synkiem.

Zdjęcie z bloga Szafa Tosi

Zdjęcie z bloga Szafa Tosi

 

Przyznam, że też marzy mi się taka rodzinna sesja. ♥ Myślę, że warto w nią zainwestować. Ewentualnie poprosić kogoś ze znajomych, by zrobił taką sesję. Dlaczego warto? Z prozaicznego powodu dzieci są tylko przez chwilę takie maleńkie. Caluteńkie do tulenia w ramionach.

Czy nie chcemy wszystkiego zrobić za szybko?

Na jej blogu znajdziecie piękne cytaty, wierszyki. We wpisie: „szybko, szybko” znalazłam u niej taki piękny utwór:

„Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!

Szybko, szybko, stygnie kawa!
Szybko, zęby myj i ręce!
Szybko, światło gaś w łazience!
Szybko, tata na nas czeka!
Szybko, tramwaj nam ucieka!
Szybko, szybko, bez hałasu!
Szybko, szybko, nie ma czasu!

Na nic nigdy nie ma czasu?

A ja chciałbym przez kałuże
iść godzinę albo dłużej,
trzy godziny lizać lody,
gapić się na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na żaby, i na chmury,
cały dzień się w wannie chlapać
i motyle żółte łapać
albo z błota lepić kule
i nie spieszyć się w ogóle…

Chciałbym wszystko robić wolno,
ale mi nie wolno?

D. Wawiłow”

Zdjęcie z Bloga Szafa Tosi

Zdjęcie z Bloga Szafa Tosi

Wpis jest przepełniony pięknymi zdjęciami. Na fotografiach zamieszonych we wpisach są zdjęcia jej dzieci oraz ich przeróżnych rzeczy. Dlatego moja lista wyprawkowa wczoraj bardzo urosła. W tym wpisie zainteresował mnie kosz mojżesza (choć wybrałabym z budką i z wyglądu nieco inny). Wiem, że długo nie będziemy z niego korzystać. Natomiast sprawia wrażenie lekkiego i mobilnego. Będę mogła go przenosić po mieszkaniu. Jakie jest Wasze doświadczenie z koszem mojżesza?

Czy nie za szybko oceniasz ludzi?

Julia dzieli się z  czytelnikami swoimi przemyśleniami. Ujął mnie bardzo wpis „lubię siebie bardziej”. Czytałam go już kilka razy za każdym razem z takim samym zapałem.

tak. dziś będzie o tolerancji, pokorze i pogodzeniu.
i nie dlatego, że ów cechy są mi dobrze znane. że można je za moje zalety..
może i wręcz przeciwnie.. dlatego będzie o nich.. o tym jak życie zmienia człowieka.
jak to, kiedy nam się udaje pomaga lubić siebie bardziej..

kiedyś „wiedziałam” o ludziach wszystko. wiedziałam czemu się tak zachowali, czemu płaczą, dlaczego im się nie udało..
znałam Ich każdy najdrobniejszy gest i ruch. potrafiłam to doskonale opisać, ocenić..
tylko ta ocena była najczęściej, albo prawie zawsze tylko przez mój pryzmat… bo innego nie znamy.
i o dziwo, to jedna z cech, którą zmieniłam w swoim życiu.. tak diametralnie.
i nie , że czasami mi się udaje.. towarzyszy każdego dnia mojemu życiu.
i nawet gdy Kogoś ze starym przyzwyczajeniem ocenię, zaraz ganię się w myślach … „Ty prymitywny, żałosny człowieku”.
zmieniło mi się. nie od razu. rosło. i za każdym razem gdy się udawało, że patrzyłam szerzej, bardziej empatycznie

Cytat z wpisy zamieszczonego na blogu Szafa Tosi. Przeczytaj cały.

Zrób skrzynkę marzeń

Wspaniałym pomysłem zamieszczonym na blogu Szafa Tosi jest skrzynka na marzenia:

Jak zrodził się pomysł Julia zdradza na blogu:

„piękne rzeczy, pomysły, obrazy, chcielibyśmy przypisywać sobie…
tak jest też tutaj, chciałabym napisać Wam, że wpadłam na genialny pomysł.. ale… skłamałabym.
Boże Narodzenie spędzaliśmy u mojej Siostry. trafiłam na gazetę „Viva”  i wywiad z Tomaszem Gudzowatym oraz Jego zjawiskową żoną. mówili o skrzynce jaką mają w domu. skrzynce na marzenia. wykrzyknęłam na głos, że to jest genialna sprawa! piękna idea! w dzisiejszych czasach, kiedy każdy z nas goni każdego dnia i wydaje Mu się, że marzenia to sprawy wielkie i nieosiągalne. dalekie i drogie.. zapominają o tych najpiękniejszych.. bo napiękniejsze marzenia to te do zrealizowania.
u nas w domu jest np deficyt na czas… a może to właśnie taki czas.. gdzie dzieci małe i dużo przy Nich zajęć. gdzie jak chce się mieć dom na wsi, to trzeba na niego ciężko pracować… może kiedyś minie.. może będziemy całą niedziele leżeć w hamakach..
ale najgorsze co może być, to czekać na coś, zapominając o tym co jest teraz.. przecież  to na co czekamy może okazać się całkiem inne, drastycznie różne od naszych pragnień.. i co wtedy? może się też okazać, że ten czas oczekiwania był o wiele piękniejszy niż to miejsce wymarzone.. zdarza nam się więc z uśmiechem na ustach pofantazjować, o tym jak to będzie gdy wyślemy dzieci na zieloną szkołę..”

Cytat z wpisu zamieszczonego na blogu Szafa Tosi „skrzynka z marzeniami„.

Zdjęcie z bloga Szafa Tosi

Zdjęcie z bloga Szafa Tosi

 

Co mamy noszą w torbie?

Gdybyście się zastanawiali co Julia nosi w torbie 🙂

Przepiękny dom Juli autorki bloga Szafa Tosi

Jeśli zajrzeliście na blog Szafa Tosi, to zobaczyliście przepiękny drewniany dom. Byłam ciekawa jak on wygląda. Szperając wczoraj po wpisach trafiłam na program „Wnętrzarskie Podróże Green Canoe” z Julią. Koniecznie zobaczcie:

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do poszperania na jej blogu, jest wspaniały 🙂

Które miejsca blogowe polecacie? 🙂

 

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

2 komentarze

  • Odpowiedź
    matka_jaskiniowa
    17-01-2016 o 13:37

    Julkę i Szafę Tosi uwielbiam na pierwszym miejscu. Dostarcza mi wiele wzruszeń, skłania do refleksji, ale też potrafi rozbawić do łez. I ma dwójkę dzieci, nie trójkę 😉 Dzięki Julce trafiłam też na blog Iwony „Ona ma siłę”. Dużo mocno poruszających wpisów. Bardzo lubię też bloga Marty -SuperStyler (tu nie tylko o rodzicielstwie, ale także o małżeństwie, życiu, modzie, stylu życia i gotowaniu) i bloga Matki Singielki (genialny dowcip, ironia, cudowne dialogi z córkami i brytyjskie realia). Polecam 🙂

    • Odpowiedź
      Kasia ZapytajPoloznaPL
      17-01-2016 o 13:50

      Też dzięki Juli trafiłam na blog Iwony „Ona ma siłę”, ale jeszcze nie wczytałam się. Muszę to nadrobić. Pozostałych dwóch blogów nie kojarzę. Muszę do nich zajrzeć. Dziękuję za polecenie 🙂

    Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.