Książek Recenzje

Ma-uri. Dar życia i moc kreacji idealna pozycja dla starających się

Przychodzi czasami taki moment w życiu pary, że zapala się czerwona lampka “czas na dziecko”. Bywa, że zaraz po tym błysku instynktu zjawia się wymarzony potomek. Na początek o swojej obecności informuje za pomocą dwóch pasków na teście ciążowym, potem w trakcie USG widać „kropkę”, z której powstanie nowy człowiek.

Bywa, że czas starania się wydłuża. Oczekiwane dwie kreski nie pojawiają się na teście. Opóźniony okres daje nadzieję, ale okazuje się, że to tylko stres przesunął krwawienie.

Gdy tak życie zaczyna się skupiać wokół tej potencjalnej osoby, która miała przyjść a nie przychodzi, narasta irytacja. Często dopiero gdy para poczuje złość, to pójdzie do lekarza. Zaczynają się badania szukające odpowiedzi czy z płodnością, aby na pewno wszystko jest w porządku. Gdy okazuje się, że jest dobrze para wraca do starań, gdy jest źle. Zaczynają się bardziej szczegółowe badania, podchody i ustalanie strategii co dalej.

W “Ma-uri. Dar życia i moc kreacji” Justyna Rychlewska-Suska przedstawia nam inne spojrzenie na planowanie dziecka. Pokazuje, że potencjalni rodzice choć CHCĄ bardzo począć nowe życie, to może dla tej nowej jednostki, to wcale nie najlepszy czas na przyjście na świat. Tym sposobem pokazuje zupełnie inne spojrzenie na planowanie dziecka. Sama autorka była osobą, która długo się starała o dziecko, przeżyła dwa poronienia. W pewnym momencie zwyczajnie odpuściła, zmieniła swoje życie, przeprowadziła się za miasto, zaczęła praktykować “Ma-uri” i prowadzić terapie także osób starających się o potomka. W trakcie terapii uwalniała kobiety z różnych napięć. Bywa, że kobiety w trakcie bądź po terapii zachodziły w upragnioną ciążę. Sama autorka również zaszła w upragnioną ciążę. Zdarzył się cud.

Opisała w książce piękny rytuał zaproszenia dziecka, który ona wraz z partnerem zrobiła.

Podkreśliła:

“Świat, czyli środowisko energetyczne, do którego zapraszamy potomka, zależy od nas. Dzieci przybywają na Ziemię, wybierając sobie środowisko, które stworzyli ich rodzice, wraz ze wszystkimi jego darami oraz z wyzwaniami. Teraz dbając o to, by to środowisko było jak najczystsze, jak najbardziej odżywcze, jak najbardziej zrównoważone, tworzymy jak najlepsze warunki dla wzrostu następnych pokoleń.”
Fragment książki: “Ma-uri. Dar życia i moc kreacji” Justyny Rychlewskiej-Suskiej.

Co oznacza Ma-uri?

Na okładce czytamy, że jest to sztuka uzdrawiania i kreowania rzeczywistości poprzez pracę z ciałem. Wywodzi się z pradawnych polinezyjskich (m.in. maoryskich i hawajskich) systemów wiedzy. Słowo Ma-uri w języku maoryskim oznacza “Potomkowie wolni od ograniczeń” lub “Potomkowie białego światła”.

Autorka we wstępie pisze:

“(…) Jeśli stajesz przed wyzwaniem i z jakiś powodów nie możesz począć lub utrzymać ciąży, przyjmij tę książkę jako zachętę, by zostać swoją własną badaczką, swoim poradnikiem i swoją własną uzdrowicielką.”
Fragment: “Ma-uri. Dar życia i moc kreacji” Justyny Rychlewskiej-Suskiej.


Gibran K., Prorok
O dzieciach

Dzieci wasze nie są dziećmi waszymi.
Są bowiem synami i córkami Życia a ono pragnie siebie samego.
Zatem przez was przychodzą, ale nie od was przychodzą.
I chociaż są z wami, to do was nie należą.
Możecie dać im miłość swoją, lecz myśli waszych dać nie możecie.
Albowiem one mają myślenie swoje.
Możecie zbudować dom dla nich,
Ale tylko dom dla ciała, nigdy dla duszy.
Ich dusze bowiem mieszkają w domu jutra,
A tego domu nawet w snach nie możecie odwiedzić.
Więc możecie starać się być jako dzieci wasze,
Ale nie sprawicie, aby one się stały, jacy wy jesteście.
Życie ani nie zawraca, ani nie przedłuża dnia wczorajszego.
Jesteście niby łuk drżący, z którego dzieci wasze jak strzały posłano.
A łucznik widzi cel na drodze nieskończoności
Napina was po to z całej mocy, aby strzały leciały daleko i szybko.
Bądźcie więc ku radości napięci pod dłonią Jego.
On kocha i strzałę szybką, i łuk mocny kocha.

Polecam przeczytajcie książkę “Ma-uri. Dar życia i moc kreacji” Justyny Rychlewskiej-Suskiej. Czyta się jednym tchem. Mnie do lektury zainspirowała recenzja Agnieszki Maciąg.

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Zapraszam
na darmowy kurs!

Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.