Cięcie cesarskie Poród

„Porodowy Biznes” czyli cięcie cesarskie kontra poród naturalny

W poprzedniej notce opisałam wskazania do cięcia cesarskiego. Przedstawiłam skutki jakie mogą być przy wyborze tego rodzaju porodu. Jak donoszą różne źródła odsetek cięć cesarskich rośnie. Chciałam pokazać Tobie film jaki znalazłam na youtube…

Zastanawiałam się długo czy zamieścić go na blogu. Myślę, że warto obejrzeć ten dokument. Przedstawia aspekt narodzin w Stanach Zjednoczonych.

Porodowy biznes cz.1

Porodowy biznes cz.2

Porodowy biznes cz.3

Porodowy biznes cz. 4

Porodowy biznes cz.5 – niestety brak polskich napisów (część dostępna po zalogowaniu się na youtube)

Porodowy biznes cz. 6 (część dostępna po zalogowaniu się na youtube)

Porodowy biznes cz. 7

Porodowy biznes cz. 8

Porodowy biznes cz. 9

Jestem ciekawa jakie jest Twoje zdanie po obejrzeniu filmu na temat drogi narodzin dziecka. Coś się zmieniło w Waszym wyborze sposobu rodzenia? A może nic?

Wybrane dla Ciebie

16 komentarzy

  • Reply
    Mazia
    16-10-2008 at 17:25

    Po obejrzeniu filmu nie wiele zmieniło się moje podejście do porodu. Jestem w 27 tyg. ciąży i bardzo dużo myślę na temat odpowiedniej formy porodu i wiem, że postaram się zrobić wszystko żeby urodzić siłami natury. Zapoznałam się z moimi prawami jako rodzącej i wiem że żaden lekarz ani położna nie mogą mnie zmusić to jakiejkolwiek interwencji (jeżeli faktycznie nie ma dużego ryzyka) ani też do sposobu rodzenia. Napewno nie dam się położyć do łóżka i posłusznie patrzeć jak niepotrzebnie mnie nacinają lub podają specyfiki, bez których i tak sobie poradzę. Najważniejsze to znać swoje prawa i mieć dużo determinacji żeby je egzekwować. Gdy kobieta wie czego chce to napewno uda jej się osiągnąć swój cel.

  • Reply
    Anna
    27-01-2009 at 21:25

    Podobal mi sie najbardziej porod tradycyjny z akuszerka w domu.Ale ja raczej zdana bede na cesarskie ciecie.Poniewaz to moj pierwszy porod,a mam 38 lat,i guza na lewym placie tarczycy ,wielkosci calego plata tarczycy.Powierzam sie w rece opatrznosci Bozej i dobrego lekarza.Jednak filmy z naturalnego porodu sa piekne i wzruszajace.Jest w nich spokoj, cieplo,i poczucie bezpieczenstwa.A tego najbardziej potrzeba kobiecie w tym dniu.

  • Reply
    delinka
    13-11-2009 at 16:09

    Jak najbardziej jestem za cesarką. Dziękuję bardzo za wielogodzinną rzeź, porozrywane lub ponacinane krocze, hemoroidy i popękane naczynka krwionośne w oczach. Słyszałam wiele historii o traumach po porodzie SN, ale jakoś nigdy po cesarce. Oczywiście – cesarka to nie pikuś. Rana boli, jest to operacja, która niesie ze soba ryzyko komplikacji. Ale czy poród naturalny nie? A wypadanie pochwy? A niedotlenienie u dzieci? Vacuum, kleszcze, uszkodzenia splotu ramiennego?

    Uważam ze środowisko położnych ma zwyczajnie interes w tym, zeby odradzac porodu CC, a takze szpitale, bo to po prostu kosztuje. Czemu dwie zdrowe koleżanki lekarki wybrały CC skoro to takie straszne i ryzykowne?

    Mówi się, że cesarka na życzenie to fanaberia. Tak kilka lat temu mówiło się tez o znieczuleniu przy porodzie SN.

    To jest moje zdanie, jesli ktos chce rodzic SN – prosze bardzo, podziwiam. Ale kazda kobieta powinna miec wolny wybór.

  • Reply
    ciąża
    05-01-2010 at 23:31

    Dla mnie te filmy nie do końca są w porządku…Kobiety owszem powinny mieć prawo wyboru – ale nie takiego jakie narzucają nam inni ale przemyślanego wyboru. Urodziłam dwójkę dzieci w sposób naturalny i doszłam do siebie już po dniu,- a chodziłam po 3 godzinach od porodu. Koleżanki po cesarce leżały \"plackiem\" i sobie pozostały w szpitalu tydzień. Ja wyszłam po 3 dniach…(Zakładając też oczywiście że stan dziecka na to pozwala) Powiem szczerze bałam się drugiego porodu bo miałam za sobą już jeden, – ale bardziej przerażała mnie myśl że może skończyć się cesarką.

  • Reply
    Dejzi3
    02-03-2010 at 16:45

    Mija już 14 miesięcy od czasu jak urodziłam moją córeczkę cesarskim cięciem. Patrząc z perspektywy czasu był to najlepszy sposób na przyjście na świat mojej kruszynki. Patrzyłam na porody naturalne i wg mnie nie ma w tym żadnego piękna tylko cierpienie i nic więcej. Praktycznie na moich oczach rodziła dziewczyna, której akcja porodowa trwała już 20 godzinę, obok niej był mąż na którego twarzy zmieniały się tylko kolory tęczy. Nie wspomnę o zagrożeniu dla dziecka, które się minimalizuje przy CC. Tak więc miałam śliczną, różowiutką kruszynkę przy minimalnym bólu. Jestem za CC

  • Reply
    Mika
    20-11-2010 at 22:17

    A ja rodzilam naturalnie i nie mam zadnej traumy, wrecz przeciwnie, bylo jeszcze lepiej niz sie spodziewalam. Caly porod trwal 5,5 godziny, ale wlasciwie dopiero na ok. 1 h przed godzina „0” bole byly silniejsze (zaznaczam, ze wcale nie az takie straszne, spokojnie dalo sie przezyc oddychajac odpowiednio). Parcie trwalo 4 minuty, 3 skurcze i dziecko bylo na swiecie. Grunt to dobre nastawienie. Ja od poczatku ciazy chcialam rodzic naturalnie i wiedzialam, ze sobie poradze. Zreszta jesli przede mna przezyly to miliony kobiet, to dlaczego ja mialabym tego nie przezyc. Po porodzie nic mnie nie bolalo, wlasciwie jakby nie te dwie godziny, ktore trzeba odlezec to moglabym wstac i od razu zajmowac sie niunia. Jedyny zal mam do poloznej, ktora zbagatelizowala sprawe (myslala, ze jak rodze pierwszy raz to bedzie to trwalo mim. 10 godzin) i maz nie zdazyl na porod rodzinny.

  • Reply
    viollaa4
    25-07-2011 at 21:33

    jest mamą 3 dzieciaczków, dwa razy rodziłam naturalnie , po raz trzeci już cięciem bo miałam traumę po naturalnym. przezylam to bardzo fizycznie bolalo jak cholera do dzis to pamietam chcialam umrzec wtedy, zszywanie jeszcze gorsze i 1,5 miesiaca wyciete z zyciorysa…..nie mozan bylo usiasc na d…e! powiedzialam koniec
    trzecia mialam cesarke i bylo swietnie nic nie bolalo po operacji szwy nie ciagnely, wstalam od razu.. mog;lam siedziec, chodzic ( w prywatnej klinice) jestm za CC

  • Reply
    kasia tweety
    29-07-2011 at 20:23

    Witam! 15 miesięcy temu urodziłam przez CC córeczkę.Bardzo cieszę się z takiego rozwiązania ponieważ mimo tego rodzaju porodu moja córka miała lekkie problemy ze zdrowiem,więc nie wyoobrażam sobie innego porodu a była dość sporym noworodkiem.Byłam świdkiem 2 porodów SN dziewczyn, które byłe tak naprawde zostawione same sobie,z czego jeden z nich po 20 h męczarni i błagań przyszłej mamy zakończono CC.Moim zdaniem lęk przed porodem będzie nękał kobiety,do momentu aż sytuacja w naszych szpitalach nie ulegnie poprawieoraz opieka medyczna i fachowość personelu,bo która z nas po opowieściach koleżanek z uśmiechem na twarzy z torbą w ręku biegnie przywitać maleństwo…każda kobieta odpowiednio poinformowana powinna decydować o sobie.powodzenia wszystkim przyszłym mamom!

  • Reply
    eissa
    31-07-2011 at 09:43

    Jestem w 4 miesiącu i od początku ciąży czytam co się da na temat porodu. Zdecydowałam się na cesarkę (zdania nie zmienię), ale słyszałam że nie można o to prosić w szpitalu publicznym, a prywatne kliniki nie wszędzie są (jestem z Poznania). Cóż będę szukała dalej i mam nadzieję że znajdę taką możliwość!

  • Reply
    ojoj
    02-04-2013 at 08:22

    Zgadzam się z delinką.
    Film niestety bardzo tendencyjny. Gloryfikuje porody SN nie przedstawiając ich ciemnej strony jak niedotlenienie dziecka (co się przytrafiło mojemu i teraz biegam po neurologach), urazy, trauma poporodowa u matki itp. A teorie o „koktajlach miłości” są już kompletnie niedorzeczne i krzywdzą matki które rodziły przez cc. Zbyt dużo mistycyzmu a za mało konkretów. Poza tym trzeba wziąc pod uwagę realia polskich szpitali nim się zachłyśniemy pięknem porodów SN przedstawionych w filmie.
    A co do cesarek- obecnie kobiety nie zalegają tygodniami w łóżkach- uruchamiane są już po ok. 6-10 godzinach od zabiegu a na 3. dzień wypisywane do domu-tak jak kobiety po SN.

    • Reply
      Kasia
      02-04-2013 at 08:47

      ojoj Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że akcja filmu dzieje się w USA. Tam niestety jest bardzo duży odsetek cięć cesarskich. Interwencje medyczne, które zostają wprowadzone bez powodu mogą zrodzić komplikacje. Natomiast bywają porody, w których są konieczne. Tak samo jak czasem porody naturalne kończą się cięciem cesarskim.
      W istocie samego porodu nie chodzi o to w jaki sposób kobieta urodzi, a o sferę duchową. Jeśli najważniejsze dla niej będzie powitanie z maluszkiem, to zapamięta piękny moment z chwili narodzin dziecka.
      Nie można wartościować sposobu narodzin dziecka.

  • Reply
    ojoj
    02-04-2013 at 11:13

    „W istocie samego porodu nie chodzi o to w jaki sposób kobieta urodzi, a o sferę duchową. Jeśli najważniejsze dla niej będzie powitanie z maluszkiem, to zapamięta piękny moment z chwili narodzin dziecka.Nie można wartościować sposobu narodzin dziecka.”

    O, właśnie takiej konkluzji w tym filmie mi zabrakło.
    Zaś samo zapytanie kobiety po cc ze wskazań nagłych czy ma poczucie, że ją coś ominęło jest już wartościujące. Przytoczenie przykładu o małpach (!) które po cc nie chcą się zajmowac swoim dzieckiem jest wartościujące. Cesarka na życzenie bez wskazań medycznych to jedno, ale powyższe fragmenty z filmu to też przegięcie, przynajmniej w moim odczuciu.

    • Reply
      Kasia
      02-04-2013 at 15:54

      ojoj Tego typu filmy niestety opowiadają się za jednym schematem myślenia. Ważne, żeby wyrobić własne zdanie.
      Ważne, żeby przed porodem przygotować plan porodu. Najlepiej z mądrą i rozsądną osobą, która przeprowadzi Cię przez różne sytuacje porodowe, a także wytłumaczy iż nie ważne w jaki sposób urodzisz, spotkanie z dzieckiem będzie najpiękniejszą chwilą.

  • Reply
    FeminaSum.pl
    24-06-2014 at 20:09

    Temat cięcia cesarskiego, zwłaszcza na życzenie pacjentki wciąż pozostaje trochę „tabu”. Na moim blogu wywołał falę dyskusji, wciąż wiele jest kobiet, które ze strachu przed porodem drogami natury są w stanie zapłacić za operację. Zazwyczaj nie ma z tym problemu – pieniądze liczą się bardziej niż dobro pacjenta. Smutne.

  • Reply
    Antyneta
    14-10-2014 at 08:47

    Ja m. in. po obejrzeniu tego filmu podjęłam decyzję o porodzie w domu, mimo, a może właśnie dlatego, że pracuję też w szpitalu a o kobietach w ciąży pisałam pracę magisterską… Urodziłam dwóch synów w szpitalu, oczywiście nie naturalnie, bo tak się tam nie da, ale „dołem” a córkę już w domu z Kasią Oleś i kolejnego syna też w domu i lotosowo z Krzysią Krzempek – Aniołem-Kobietą… 🙂

  • Reply
    Antyneta
    14-10-2014 at 09:02

    A te hasła o wielogodzinnej rzezi przy sn … jestem w szoku o.O w szpitalu może to możliwe, ale w domu poród to najbardziej zachwycająca sprawa w życiu! wkleiłabym fotę 2 godziny po jaki mam wyraz twarzy, jakbym ze spa wyszła, jakie popękane naczynka w oczach? o.O jak się prze na siłę to się może ma… moje dziecię najmłodsze urodziło się spokojnie jeszcze w czepku – w szpitalu to nierealne…Cesarka zawsze będzie złym rozwiązaniem, zwłaszcza bez akcji skurczowej, „na sucho”. Dla równowagi polecam film „Narodziny jakie znamy”

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.