Ciąża Karmienie piersią Po porodzie

O bieliźnie ciążowej i biustonoszach do karmienia

Konkurs na blog roku spowodował, że zaczęłam zaglądać na inne blogi, które biorą w nim udział. Niektóre są bardzo ciekawe. Jedną z kategorii jest: „Moje zainteresowania i pasje”. W tej kategorii znalazłam bardzo, bardzo fajny blog o stanikach, który ma zabawną nazwę Stanikomania 🙂

Logo bloga, też jest bardzo fajne:

Logo blofa Stanikonmania

Ciekawą akcją jest Piersiówka, ta niepozorna ulotka zawiera wszystkie cenne wskazówki jak dobrze dobrać stanik. Dlatego warto zabrać ją na zakupy:
http://stanikomania.pl/pliki/Piersiowka.pdf

Przygotowałam sobie notkę z fragmentami wpisów Kasicy o stanikach do karmienia piersią, a wczoraj pojawiła się nowa notka o bieliźnie dla kobiet w ciąży i mam karmiących 🙂 Telepatia? Myślę, że zbieg okoliczności, bo nie kontaktowałam się z autorką 🙂

Także zacznę od tego, że rady i spostrzeżenia autorki są bardzo ciekawe i trafne. Pozwoliłam sobie zamieścić fragmenty notki o stanikach dla mam karmiących.
Kasica o stanikach dla mam napisała w 2007roku:
Nie będę więc nikomu polecała tego wszystkiego, co ma design na poziomie pieluchy z doszytymi ramiączkami, zaprojektowanego chyba w celu pogłębienia depresji poporodowej. To naprawdę nie musi być TAKIE brzydkie! Zresztą większość mam twierdzi, że niekształtne, bezfiszbinowe modele mają zastosowanie przede wszystkim w początkowym okresie karmienia, a po kilku miesiącach wiele mam może się z powodzeniem przesiąść w normalne, eleganckie biustonosze na fiszbinach – byleby miały wygodnie odpinane miseczki i w ogóle były wygodne i przyjemne w dotyku. I kolorowe! Bo nic bardziej niepraktycznego, niż biały biustonosz do karmienia, na którym widać każdą plamkę. Istnieje, jak widać, milczące założenie, że karmnik, jak pielucha, musi koniecznie być biały. Jasne, że musi być także odporny na częste i intensywne pranie, ale umówmy się, nawet nieco wyblakły czerwony w fioletowe kwiatki będzie noszony stokroć chętniej niż pożółkła biaława szmatka… Narodziny dziecka nie oznaczają bynajmniej amputacji poczucia estetyki u mamy.

Na szczęście niektórzy producenci postanowili zaryzykować i złamać stereotyp stanika-pieluchy, tworząc modele w odważnym kolorze… czarnym. (…)

Za kolejny akt „odwagi” producentów można uznać wprowadzenie koloru różowego (…).

Nie jest to rewelacyjna oferta, nieprawdaż? Niezbyt ciekawe wzornictwo, nudne kolory, i jeśli pominiemy wszystkie białe i cieliste pieluszki – w gruncie rzeczy nie pozostaje nam wiele. Na zakończenie jednak mam sensację na skalę chyba światową – oto, być może dzięki sugestiom klientek, rodzimy producent staników na naprawdę spore biusty, Melissa, wpadł na oczywisty pomysł przystosowania na potrzeby karmiących pań już istniejących modeli. Od niedawna mamy dostępnych 15 (!) modeli biustonoszy na fiszbinach (!), które na nasze życzenie, za niewielką dopłatą, mogą się zamienić w karmniki. Możemy więc odziać nasze karmiące biusty na bordowo-czarno, beżowo-czarno (gustowny model w trochę „francuskim” stylu), czarno-miedziano, czarno-zielono/czarno-brązowo (to mój ulubiony model) i tak dalej – są też modele białe i cieliste. Przy tym zdradzę, że te staniczki, które na pierwszy rzut oka mogą robić wrażenie cokolwiek babcine, na żywych piersiach wyglądają lepiej niż na plastikowych manekinach ze sklepowych zdjęć. Nie jest to też ta „babciność”, do jakiej przywykłyśmy, patrząc na takie gwiazdy, jak Triumphowa Doreen w brudnym beżu… Rozmiarówka jest doprawdy imponująca, jak na polską markę – sięga miseczki K, co w Melissowej tabeli oznacza 108-110 w biuście przy 75 pod biustem. Miło, że ktoś w końcu pomyślał o tym, że karmienie jest częścią normalnego życia, a karmiąca mama – kobietą, która zawsze chce z przyjemnością patrzeć w lustro i widzieć w nim coś zgrabnego i gustownego. Oby takie podejście stało się standardem.

Notka jest z 2007 roku dlatego może być troszkę przestarzała, aczkolwiek sposób napisania wydał mi się ciekawy dlatego postanowiłam go opublikować 🙂

Cała notka:
http://stanikomania.blox.pl/2007/05/Karmniki.html

Nowsza notka na blogu stanikomanii (z wczoraj) jest o bieliźnie dla kobiet w ciąży i mam karmiących 🙂 Tytuł: „Biust karmiący – biust wymagający!”. Wzbogacona jest o piękne zdjęcia.

Bielizna kobiet w ciąży
Kiedy warto zająć się kompletowaniem nowej biusto-garderoby? Już od pierwszych miesięcy ciąży w piersiach zachodzą zmiany wymagające naszej reakcji. „Przebieduję jakoś tę ciążę w byle czym, a potem kupię dobry stanik do karmienia” nie jest dobrą strategią. Nawet idealny stanik noszony jedynie w okresie karmienia może nie wystarczyć do naprawienia szkód, jakich dozna niepodtrzymany, rosnący biust w czasie ciąży.

Jak bardzo urosną nam piersi? To zupełnie nie do przewidzenia. Na zmiany trzeba po prostu reagować na bieżąco. Z ciasnym obwodem pod biustem (bo i pod biustem się rośnie) poradzimy sobie z łatwością, korzystając z przedłużki obwodu czy też jego rozszerzonej regulacji, nie wolno jednak na tym poprzestawać i lekceważyć wielkości miseczki. Należy przy tym uważać na tak zwaną bieliznę ciążową, która ma zdaniem producentów „rosnąć wraz z biustem”. O ile wielostopniowa regulacja obwodu pod biustem bywa przydatna, o tyle miseczek wyregulować się nie da. „Rosnące” miseczki są zwykle uszyte z bardzo elastycznego materiału i zamieniają nam biust w podskakujące jo-jo – jednym słowem, nici z podtrzymania, a skóra piersi dodatkowo się rozciąga. Trzeba po prostu pogodzić się z faktem, że niemożliwością jest przechodzenie całej ciąży w jednym staniku. Trzeba sprawić sobie więcej. Bardzo możliwe, że te, z których wyrosłyśmy, przydadzą nam się później, po zakończeniu karmienia.

Nadążyć za wahaniami
Stanik mamy karmiącej
Pierwsze sześć tygodni po urodzeniu dziecka to okres nieustabilizowanej laktacji. Oznacza to duże wahania rozmiaru piersi. Na ten czas potrzebne nam będą co najmniej dwa staniki – oba właściwie dopasowane w obwodzie (tak, by właściwie podtrzymywały ciężki biust), lecz z różnymi miseczkami, mniejszą i większą. Podkreślam kwestię obwodu – stanik, z którego można wyjąć pierś dołem, nie jest właściwym stanikiem do karmienia! Może pełnić co najwyżej funkcję „pieluchy” czy ocieplacza dla piersi, podczas gdy biust w tym okresie najbardziej ze wszystkiego potrzebuje podtrzymania. Karmniki mają odpinane miseczki, co umożliwia nakarmienie niemowlęcia bez zdejmowania bielizny. Miseczki w żadnym wypadku nie powinny wpijać się krawędzią w biust ani go ściskać – pierś powinna mieścić się komfortowo wewnątrz.

Materiały

Z niewiadomych przyczyn wiele staników do karmienia przypomina, zarówno pod względem estetycznym, jak i składu tkanin, zwykłe bawełniane majtki. Pokutuje przekonanie, że miękka rozciągliwa bawełna to właśnie to, czego potrzeba karmiącym piersiom. Tymczasem, jak dowiedziałam się od doradcy laktacyjnego, wypełniony mlekiem biust, nawet średniej wielkości, podlega tak dużemu obciążeniu grawitacyjnemu, że skutek braku podtrzymania może być podobny do urazu mechanicznego. Grozi to zatorami, zwłaszcza od spodu piersi. Dlatego stanik do karmienia powinien mieć niewielką rozciągliwość, a na wypadek wahań wielkości piersi musimy dysponować po prostu stanikami w różnych rozmiarach miseczki. Z tych samych powodów nie należy używać staników o miseczkach za dużych, które także nie dają należytego podtrzymania. Miejsce rozmiarów „na zapas” jest w szufladzie, nie na naszym biuście. ”

Zachęcam do przeczytania całego wpisu na blogu Kasicy:
http://stanikomania.blox.pl/2009/01/Biust-karmiacy-biust-wymagajacy.html

Zdjęcia pochodzą również z blogu stanikomanii 🙂

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

2 komentarze

  • Odpowiedź
    Julita Tomczak
    19-01-2009 o 16:23

    Zgadzam sie ze producenci stanikow dla kobiet karmiacych zapominaja czesto o tym ze kobieta chce ladnie wygladac. Osttanio poszlam do sklepu aby kupic sobie stanik do karmienia. W Norwegii aby zakupic taki stanik to po pierwsze musialam jechac 50 km aby go dostac, po drugie zaplacic bagatela 200 koron czyli w przyblizeniu jakies 100 zl a po trzecie zadnego wyboru nie mialam. Byly same male numery.Miseczka A,B. bylo kilka sztuk C i znalazlam jedne rozmiar E. I oczywiscie kolor bialy. Wszystkie te mniejsze byly czarne. Stanik faktycznie przypominal bawelniane majtki ale nie mialam innego wyjscia i kupilam go. Piersi wcale nie wygladaja w nim ladnie i estetycznie. Moze na poczatku kiedy kobieta jest po porodzie i jej piersi sa przepelnione mlekiem. Ale kiedy laktacja sie normuje to piersi staja sie miekkie. I te biustonosze wcale ich nie podtrzymuja:(

  • Odpowiedź
    Biustonosz do karmienia
    06-02-2015 o 12:27

    @Julita Tomczak – aż przykre, bo niby żyjemy w tym XXI wieku, a kobieta w ciąży dalej traktowana jest jako drugiej kategorii :/ Takie trochę dziwne podejście producentów, bo seksownej bielizny jest cała masa, ale takiej żeby była wygodna, szczególnie w tym delikatnym i ciężkim dla kobiet okresie jakim jest ciąża i karmienie piersią jak na lekarstwo 🙁

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.