Niepłodność

In Vitro – Co warto wiedzieć o programie rządowym?

Jeśli długo się staracie, to w pewnym momencie zapala się czerwona lampka “coś nie gra”. W tym przypadku mamy dwa scenariusze: jedne pary starają się “na własną” rękę, inne w chwili podjętej decyzji idą do lekarza. Ci drudzy są wygrani o kilka miesięcy, gdy coś pójdzie nie tak!

Dlaczego tak piszę?

Para, która zgłosiła się do lekarza w momencie podjęcia starań o dziecko, otrzymuje wpis do karty medycznej. Przyjmiemy hipotetycznie taką scenkę: Pani Doktor pyta: “Jak długo Państwo się starają o dziecko?” Odpowiedź pary: “Pani Doktor my to od wakacji… Kochanie ile to już jest? Rok, dwa lata…”.

Urzędników nie będzie to interesować czy postanowiliście 5 minut temu czy 2 lata temu starać się o potomka… Jeśli tego nie ma w karcie, to znaczy, że nie było żadnych starań. Jeśli zaś w wakacje, w czasie których para postanowiła się starać o potomka i była u lekarza to będzie miała wpis w karcie medycznej, że rozpoczęli starania o dziecko. Bądź gdy wrócą z wakacji, a nic się nie uda i pójdą do lekarza, to w historii choroby będzie ten fakt odnotowany. Wynika stąd, że rozpatrywana para stara się od 2-3 miesięcy zajść w ciążę bez skutecznie. Pozwoli to na znacznie szybsze rozpoczęcie procedury związanej z refundacją zabiegu In Vitro.

Jeśli para zrobi niezbędne badania i ich wyniki będą nieprawidłowe, diagnoza będzie jednoznaczna: niepłodność. Może stać się tak, że lekarz będzie mógł zaproponować leczenie (zabieg, operację czy kuracje lekami).

Jeśli staracie się o dziecko i zapaliła Ci się czerwona lampka, to:

  • wybierz lekarza, który zajmuje się leczeniem niepłodności (najlepiej z kliniki, w której można starać się o refundację IN VITRO – lista placówek)
  • uporządkuj całą dokumentacje medyczną (wyniki wszystkich badań zarówno dotyczących partnera/partnerki);
  • gdy refundacja jest nie możliwa, kwota jaką trzeba przeznaczyć na In Vitro waha się od 14 do 20 tysięcy złotych. Rzeczywiste wyliczenia można poznać na nieplodni.blox.pl
  • jeśli mężczyzna nie wykonał nigdy badania nasienia, niech to uczyni przed wizytą.

 

Kto może ubiegać się o przystąpienie do programu rządowego IN VITRO?

  • Pary posiadające tytuł do ubezpieczenia zdrowotnego.
  • Pary starające się o dziecko co najmniej 12 miesięcy.
  • Ze zdiagnozowaną niepłodnością
  • Pary z możliwością utraty płodności w przyszłości (choroby onkologiczne, zakaźne)
  • Inne czynniki, które są brane pod uwagę u kobiet i mężczyzn.

Poznaj ikonografiki związane z programem rządowym In Vitro:

Podsumowanie rocznego programu rządowego in vitro:

O in vitro w programach śniadaniowych w programie:

W Gazecie Wyborczej jest cykl “Porozmawiajmy o In Vitro”.

Polecam przeczytać rozmowę o niepłodności i jej najnowszych metodach leczenia.

Jeśli jesteś w trakcie procedury in vitro bądź jesteś już po, to zostawić komentarz pod wpisem. Warto dzielić się doświadczeniem z innymi.

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

9 komentarzy

  • Odpowiedź
    Karolina
    27-01-2015 o 08:12

    A czemu nie mówi się o naprotechnologii? Czemu nie wspomina się, że jest skuteczniejsza od in vitro? Czemu nie mówi się ludziom prawdy o tym, że przy in vitro produkuje się nadliczbowe zarodki i dokonuje ich selekcji, eliminując zbędne embriony? Żeby móc o czymś mówić, że jest dobre, trzeba mieć pełną wiedzę na ten temat. In vitro jest złem i instrumentalizacją człowieka. Naprotechnologia również leczy z bezpłodności, a nie pociąga za sobą konfliktu moralnego.

    • Odpowiedź
      Położna Kasia
      28-01-2015 o 08:33

      Karolino, są pary dla których jedyną możliwością jest in vitro. Na blogu poruszę temat naprotechnologii. Niepłodność to problem pary. Bywa, że można uleczyć jedno z partnerów, a drugiego nie. Są sytuacje, w których dla danej pary In Vitro jest ostatecznością i bardzo trudnym wyborem. Niektórzy się rozstają. Natomiast w innej konfiguracji z innym partnerem mają dzieci. Niepłodność ma bardzo wiele aspektów, in vitro jest jednym z opcji. Jeśli chodzi o zarodki i embriony. Pobrane komórki jajowe i plemniki nie zawsze dadzą zarodek. To tak jak w życiu kobieta mogła zajść w ciążę i poronić o tym nie wiedząc, bo poroniła bardzo wcześnie.
      In vitro nie jest złem. To jest metoda leczenia niepłodności.
      O aprotechnologii postaram się opublikować szczegółowy wpis.

  • Odpowiedź
    Karolina 2
    28-01-2015 o 16:44

    In vitro nie jest metodą leczenia niepłodności. Po procedurze para nadal nie może w sposób naturalny posiadać potomstwa. Jest to metoda sztucznego zapłodnienia, a nie leczenie. Leczenie polega na tym, że istnieje jakaś choroba lub zaburzenie, a lekarz dąży do tego, aby pacjent powrócił do stanu pełnego zdrowia. Metody in vitro nie da się zdefiniować w taki sposób. In vitro jest więc raczej leczeniem bezdzietności (która nie jest chorobą), niż niepłodności.
    Jeśli zaś chodzi o zarodki, to niestety fakt jest taki, że są one „produkowane” nadliczbowo i nie ze wszystkich narodzą się dzieci. To jest problematyczne w tej metodzie, ponieważ biorąc pod uwagę etyczny punkt widzenia, nie wiadomo co z nimi zrobić. Nawet osoby, które uważają, że embrion to nie człowiek, nie są przekonane do wyrzucania ich na śmietnik. Zatem gromadzi się je w ciekłym azocie i tylko niektóre z nich mają szansę się urodzić.

  • Odpowiedź
    marta
    30-01-2015 o 23:32

    A dlaczego nie mówi Pani Karolino o tym że naprotechnologia jest tylko dla małżeństw? !
    Mi odmówiono pomocy ze względu na to że nie mam partnera ze statusem męża tylko konkubenta . Porażka…. A po drugie przy np. niedrożności jajowodów Naprotechnologia nie pomoże. Zapewne ma Pani dzieci lub nie chce ich mieć stąd niezrozumiałość tematu i uczuć par nie mogących mieć dzieci…

  • Odpowiedź
    aledziecko.blogspot.com
    04-02-2015 o 00:56

    Wywołała Pani wciąż kontrowersyjny temat. Dyskusja o finansowaniu, regulacjach prawnych i kwestiach etycznych jest oczywiście istotna, ale ja ubolewam, że tak mało się mówi o tym jakie trudności psychologiczne i emocjonalne niesie ze sobą niepłodność.

  • Odpowiedź
    oleska
    06-03-2015 o 19:54

    Pary, małżeństwa, które nie mogą mieć dzieci, nie muszą decydować się na in vitro mają jeszcze możliwość adopcji dziecka. Są przecież możliwości adopcji dziecka od razu po jego urodzeniu.

  • Odpowiedź
    Joanna
    08-03-2015 o 12:20

    Witaj!

    chce Cie zapytać o jedna sprawę:
    pojawiają się badania mówiące o tym, ze inVitro przyczynia się do raka piersi, czy o tym również się mówi?
    czasem czytam o tym na blogach zagranicznych
    serdeczności
    Joasia

  • Odpowiedź
    ivita
    01-09-2015 o 09:06

    Najlepiej wychodzi ta infografika na dole.

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.