Macierzyństwo

Jak celebrować macierzyństwo, by z niego czerpać garściami radość?

Często kobiety w trakcie ciąży skupiają się na przygotowaniu do narodzin dziecka, szykowaniu wyprawki, a gdy dziecko pojawia się na świecie mówią, że nie zostały przygotowane do macierzyństwa. Czują się zagubione, czasami doświadczają bardzo skrajnych emocji. Dlatego postanowiłam napisać zbiór porad, jak można celebrować macierzyństwo i czerpać z niego garściami. Mnie osobiście macierzyństwo dużo nauczyło i wciąż uczy. Wiedząc, że dzieci uczą się od nas przez naśladowanie nas, każdego dnia staram się być lepszą wersją siebie. Tutaj podzielę się z Tobą garścią porad, które ja stosuję. Mam nadzieję, że wybierz z nich te, które są Ci najbliższe. Niektóre rady są od moich czytelniczek. Przygotowane specjalnie dla Ciebie.

 

Pierwsze dni z noworodkiem

Radość przeplata się z rozpaczą, wzruszenia z chwilami bezgranicznego szczęścia.

Macierzyństwo jest niczym mieszanka wybuchowa. Na szczęście w pierwszych dniach z noworodkiem często towarzyszy partner, który wspiera, przewija noworodka, pamięta by posmarować okolicę pieluszkową maścią, która ochroni skórę przed odparzeniami. Bierze czynny udział w codziennym życiu. Choć też coraz częściej się mówi o samodzielnych mamach. Kobietach, które z jakichś względów wychowują dzieci same już od początku.

Jak odnaleźć się na ścieżce macierzyństwa?

Myślę, że każda z nas, Ty też, znajdzie własny patent na szczęście w macierzyństwie. Odnalezienie go może jednym kobietom zająć więcej, a innym mniej czasu. Początek natura zaplanowała dość trudny. Po lawinie pozytywnych hormonów (których nie każda z nas doświadcza) przychodzi baby blues, czyli smutek matczyny. Ważne by nie trwał zbyt długo, gdyż trwający zbyt długo może być objawem depresji poporodowej.

Narodziny matki

Nieważne ile czasu się czekało na dziecko, jakie snuło się wyobrażenia, noworodek jest bezkompromisowy. DOMAGA się uwagi 24 godziny na dobę. Pachnie cudownie, robi cudowne miny, jest słodki, malutki, ale potrafi też niemiłosiernie płakać.

Potrzeba czasu, by nauczyć się jego komunikacji. Ten płacz to już głód? A może mamo przytul? A może mamo nudzi mi się? Mamo gorąco?

Nim mama nauczy się odczytywać sygnały, to trochę czasu potrzeba. Poza tym ta świadomość BEZGRANICZNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI, może być bardzo PARALIŻUJĄCA.

Dlatego pomyślałam, że przedstawię Ci kilka patentów, które pomogą Ci celebrować macierzyństwo.

Poznaj patenty na celebrowanie macierzyństwa

Zatroszcz się o siebie, wsłuchaj w siebie

Myślę, że trochę jak nie BARDZO wychowane zostałyśmy na ZOSIE SAMOSIE, które bardzo szybko przekształcają się w MATKI POLKI. Wszystko dźwigniemy, czasu na sen nie potrzebujemy, jedzenia też… Damy radę! A i dom ogarniemy, obiad ugotujemy, o wszystkich się zatroszczymy. A gdzie w tym MY KOBIETY? Tak, tak jesteśmy matkami… Ale jesteśmy też SOBĄ, czyli Zosią, Kasią itd. Choć coraz częściej będziemy słyszały “Mama Kasi, Mama Janka” itd. Dlatego pomyślałam, że w tej celebracji macierzyństwa zachęcę Cię do zawalczenia o siebie 🙂

Ostatnio trafiłam na cudowny cytat dotyczący macierzyństwa:

“To najbardziej niesamowita część w macierzyństwie – odkrycie części siebie osobnej i oddzielonej, bez której mimo wszystko nie mogłabyś żyć”
Jodi Picoulot, W imię miłości

Dlatego warto dbać i pielęgnować ten pierwiastek siebie, który nas napędza, daje nam energię. Dzięki niemu czujemy się spełnione i możemy realizować się w roli mamy, partnerki, żony, przyjaciółki, koleżanki itd.

Prawda jest taka, że jeśli nie zadbamy o siebie same, to nikt za nas tego nie zrobi.

Nie oczekuj

Myślę, że za często czekamy na księcia na białym koniu, który rozwiąże nasze wszelkie problemy. Dlatego proszę, nie oczekuj od partnera, że domyśli się, że po NIEPRZESPANEJ nocy potrzebujesz snu.
Ten brak oczekiwań dotyczyć powinien nie tylko partnera, ale i wszystkich wokół.
Zapytasz, co powinnaś zrobić zamiast oczekiwań?

Wyciągnij rękę po pomoc

Zadaj sobie pytanie: kiedy ostatnio poprosiłaś o pomoc? Jak się z tym czułaś? Co zyskałaś?

hmmm…

Pomyślisz: “Teraz dziecko jest najważniejsze” tak jest bardzo ważne, ale Ty również jesteś ważna. Poza tym dzieci są w naszym życiu na chwilę. Prędzej czy później wyfruną z gniazda i zostaniemy same z naszymi wyborami. Dlatego warto by została wtedy w nas taka część nas, która nie jest zależna tylko od dziecka, partnera, ale jest nasza.

Wracając do pytania, które zadałam wcześniej: “Czy umiesz prosić o pomoc?”, “Umiesz przyjmować pomoc od innych”.

Sama miałam trudność z proszeniem o pomoc. Natomiast warto zwrócić uwagę, że dzięki takiej wymianie budujemy też cudowne relacje. Przedstawię Ci kilka sytuacji proszenia o pomoc, niezwiązanych bezpośrednio z macierzyństwem. Jak byłam mała, mieszkałam na jednym piętrze drzwi w drzwi z przyjaciółką. Pamiętam, jak zadzwoniła do mnie na telefon stacjonarny, który odebrał mój tata i zapytała: “czy może przyjść Kasia, bo jestem sama w domu i boję się burzy”. Zaraz w piżamie, owinięta kołdrą poszłam do niej. Nieraz wędrowałyśmy korytarzem z kubikiem, a to pełnym cukru, a to mąki. Później się wyprowadziła. Nie nawiązałam już takiej relacji z nowymi sąsiadami. Natomiast takie małe przysługi bardzo pomagają w codziennym życiu. Zdarzyło się Wam, że chciałyście wstawić zmywanie, a tu zabrakło kostki do zmywarki? Mnie nie jeden raz. Co wtedy robię? Piszę SMS-a bądź dzwonię z pytaniem do cudownej sąsiadki: “czy mogę przyjść, pożyczyć kostkę do zmywarki, i otrzymuję odpowiedź: “tak, przyjdź”. Taka mała rzecz, a ja jestem szczęśliwa, mam nadzieję, że ona też, że mogła pomoc i zmywanie jest zrobione 🙂 To działa w obie strony, czasem ja jej pomogę, kiedy potrzebuje wsparcia. Cieszę się, że udało się zbudować taką relację. Była też sytuacja, że dzięki jej pomocy wyszłam na randkę z mężem!

Dlatego warto prosić o pomoc. Na początku macierzyńskiej drogi często babcie, dziadkowie stoją w blokach startowych, by nieść nam pomoc. Bywa, że układamy liczne scenariusze, jak ta pomoc mogłaby, by wyglądać. Na przykład dziadkowie będą niemalże codziennie u nas, a gdy rodzi się dziecko, okazuje się, że jedyne pragnienie to bycie we trójkę, by nauczyć się tego maluszka. Wtedy można wykorzystać tę gotowość pomocy i poprosić na przykład o ugotowanie obiadu. Wstawienie prania. Zrobienia zakupów.

Bądź przyjścia i przypilnowania dziecka, byś Ty wzięła prysznic. Ta chwila samotności jest na wagę złota. Jeśli jesteś już mamą? Być może nieraz wyskoczyłaś spod prysznica jak z procy, by nie do końca osuszona z wody, tulić płaczące dziecko? Mnie się to zdarzyło. A mogłoby być tak, że to płaczące dziecko utuli babcia, koleżanka, przyjaciółka, a Ty będziesz dalej brać prysznic.

Może być też tak, że nie umiesz odpoczywać, gdy w domu Twoim dzieckiem opiekuje się ktoś inny. Załącza Ci się myślenie “zrobię to lepiej”, “potrzebuje mamy” itd. Wtedy receptą na takie myśli może będzie prośba o wyjście na spacer z dzieckiem, a może Ty na chwilę wyskoczysz do kosmetyczki.

Podsumowując, warto nauczyć się prosić o pomoc, gdy trzeba zostać z dzieckiem, gdy potrzebujemy coś do jedzenia, gdy chcemy by ktoś, pomógł ogarnąć dom.

Tylko często jest tak, że choć może wydawać się nam oczywiste, urodziło się nam dziecko, inni powinni pomyśleć, DOMYŚLIĆ SIĘ i nam pomoc. Otóż ludzie się NIE DOMYŚLĄ. Czy moja sąsiadka wpadłaby do głowy, że potrzebuje kostki do zmywarki? Brzmi absurdalnie? A czy ja bym wpadła, że moja przyjaciółka potrzebuje, wsparcia gdy jest burza? Nie wpadłabym, nawet nie wiedziałam, że tego wieczoru jest sama w domu.

Dlatego warto nauczyć się prosić?
Czy zawsze ktoś pożyczy nam kostkę do zmywarki? Zostanie z naszym dzieckiem? Nie zawsze. Co nie znaczy, że nigdy. 🙂 Dlatego warto pytać i brać pod uwagę, że ktoś może nam odmówić z różnych względów.

Znajdź swój rytuał ładowania baterii

Dla mnie czasem relaksu, miejscem, gdzie ładuję baterie, stały się wizyty u kosmetyczki na manicure. Kolorowe paznokcie przypominają mi, że pamiętałam o sobie i zadbałam o siebie. Być może dla Ciebie cenniejszy będzie masaż, spacer, wyjście do kawiarni SAMEJ i poczytanie książki. Znajdź swój własny patent gdzie zadbasz o siebie 🙂

RANDKA z mężem/ partnerem

Narodziny dziecka, to zmiana życia o 180 stopni. Zmiana też w relacji z partnerem. Oto macie nowe społeczne role, jesteście mamą i tatą. Natomiast wciąż jesteście dla siebie ważni. Niestety doba ma tylko 24 godziny. Nasza uwaga czasem się bardzo rozprasza. Dlatego warto przypominać sobie, że oprócz dziecka jest też w życiu ważny partner, mąż. Zapytasz co to, ma do celebrowania macierzyństwa? Wbrew pozorom bardzo dużo! Bardzo szybko dialogi mogą się zamienić na takie tylko o przewijaniu, karmieniu i dotyczące absolutnie tylko dziecka. Pamiętaj dziecko, wyfrunie z gniazda. Mąż/ partner potrzebuje też uwagi. Ty też jej potrzebujesz. Dlatego warto praktykować chodzenie na randki. Niektóre pary wybierają jeden dzień w tygodniu np. piątek, który jest przeznaczony na spotkania tylko we dwoje. Może to być jeden dzień w miesiącu. Byle były też chwile w codzienności, gdy zapytacie: co u niego słychać?

Na takie mini randki też można chodzić we trójkę. Szczególnie z niemowlakami takie randkowanie może być całkiem przyjemne i do realizacji niemalże codziennie 🙂

Zadbaj o sen

Wiesz, że największą torturą dla człowieka jest BRAK snu? Tę wiedzę wykorzystują niektóre więzienia… Takiej osobie uniemożliwia się wszelkimi sposobami zasypianie. Jak można się, domyślić oznacza, to, że dla naszego organizmu sen jest niezwykle ważny. Dlatego warto dbać o niego. Zapytasz, ale jak? W ciągu dnia jestem aktywna, tyle rzeczy trzeba zrobić, a w nocy wstać kilkanaście razy… otóż właśnie chodzi o naukę odpuszczania. Porzucenia bycia Zosią Samosią i nauczenia się dbania też o siebie. Zlew pełen naczyń może poczekać, sen nie. Jeśli się nie wyśpisz, to będziesz zmęczona. Jak zmęczona to mniej cierpliwa jak mniej cierpliwa to bardziej wybuchowa.
Jak zadbać o sen przy małym dziecku?
Śpij, jak dziecko śpi! Zobaczysz jak szybko, jesteś w stanie się zregenerować! 🙂 Poza tym niesamowite jest spanie z takim maluszkiem koło siebie 🙂 Uwierz mi dzieci szybko rosną. To jest ten moment, który pomaga celebrować macierzyństwo. Korzystać z chwili i tego, że naprawdę nieważne jest czy śpisz w ciągu dnia, czy w nocy. Ważne, żebyś nadrobiła sen.

Cały dzień karmię piersią

Bywa, że w początkach macierzyństwa karmienie piersią dominuje całą dobę. Co wtedy można robić? Selfi 🙂 Można też poczytać książkę. Choć zdradzę, że to właśnie w trakcie karmienia piersią powstało wiele moich tekstów i postów na Instagramie. Znam mamy, które narobiły liczne seriale, bądź przeczytały książki. Cudowne jest też słuchanie audiobooków.

Uwiecznij wspólne chwile podczas sesji
Uwielbiam zdjęcia, które są relacją z codzienności. Dzieci, choć to banalnie brzmi bardzo szybko rosną. Każdego dnia nabywają nowych umiejętności. Trudności, które były wczoraj odchodzą, by zmienić się na nowe wyzwania. Uwielbiam oglądać zdjęcia z narodzin, fotografie z pierwszych dni pobytu w szpitalu i w domu. Niesamowite jak mały członek rodziny szybko rośnie, dojrzewa. Takie stopklatki uwiecznione na fotografiach pomagają docenić te chwile macierzyństwo.

Pielęgnuj wdzięczność

Jestem ogromną fanką pielęgnowania praktyki wdzięczności. Na czym polega? Najlepiej jest założyć sobie zeszyt i codziennie spisywać trzy chwile, dzięki którym czujecie wdzięczność. Gdybym teraz miała zapisać swoje chwile szczęścia, to:
Moja córa rano mnie przytuliła.
Zjadłam pyszne śniadanie, które kojarzy mi się z dzieciństwem.
Piszę artykuł w ogrodzie, wśród szumu wiatru i ciepłych promieni słońca 🙂

Jak widzisz sama wdzięczność, nie musi być w 100% związana z macierzyństwem. Takie mikro chwile szczęścia bardzo podnoszą na duchu.

Dlaczego to jest takie trudne?

Być może przyjazd babci w pierwszych dniach bycia z noworodkiem jest bardziej krępujący, niż się planowało. Przyznam, że sama najlepiej czułam się, będąc sama z córką i mężem. Natomiast jeśli są osoby, które wyrywają się do pomocy, to warto pomyśleć, jak mogą spożytkować energię, by faktycznie nam pomóc. 🙂

Czasami chcą zabrać dziecko na spacer, gdy my pragniemy tulić i nie wypuszczać z ramion. Wtedy może warto zaproponować coś innego?

Rady od czytelniczek, które są mamami:

  1. Nie wstydź się płakać i mówić, że sobie z czymś nie radzisz
  2. Gdy z czasem “nauczysz” się swojego dziecka będzie łatwiej! Słuchaj intuicji
  3. Trzeba pamiętać o sobie! Kup sobie coś super!
  4. Będzie lepiej 🙂 Kiedy zobaczysz pierwszy uśmiech wszystkie smutki miną 🙂
  5. Poproś, żeby ktoś coś ugotował lub zamów catering.
  6. Pamiętaj o dawaniu odpoczynku swojemu ciału i psychice po porodzie
  7. Poproś męża o pomoc wstawaniu nocnym np. jego zadanie to przewinąć maluszka i podać do nakarmienia
  8. Pamiętaj, że dopiero uczysz się bycia mamą, bycia tatą, a dziecko życia na tym świecie. Dlatego nie zakładaj, że od razu będziesz SUPER Mamą i tak wszystko, co robisz dla swojego dziecka, czynisz w jak najlepszej wierze i zgodzie ze swoją najlepszą wiedzą w danym momencie.

Podziel się, proszę, co wybrałaś dla siebie, by celebrować macierzyństwo z radością?

Materiał został stworzony we współpracy z firmą Bayer, która jest producentem maści Bepanthen Baby przeciw odparzeniom pieluszkowym. Ps. Czy wiesz, że marka Bepanthen obchodzi w tym roku 75- urodziny? 🥳

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Zachęcam Ciebie do dzielenia się własnym doświadczeniem w komentarzu. Często dzięki jednemu komentarzowi powstaje wartościowa dyskusja. A ja z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej, udostępnij wpis innym potencjalnie zainteresowanym 🙂

  • Znajdziesz mnie na Facebook’u ZapytajPoloznaPL

  • Koniecznie odwiedź mnie na Instagramie nick polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie też z prywatnej strony.

  • Lubisz YouTube? Od jakiegoś czasu staram się regularnie publikować nowe filmy 🙂
    Zajrzyj tutaj.

Wybrane dla Ciebie

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Zapraszam
na darmowy kurs!

Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.