Książek Recenzje

Jak sprawić by Twoje dziecko było najszczęśliwsze w okolicy?

Pod koniec notatki odpowiem na pytanie zadane w tytule, cierpliwości 🙂

Podczas pracy na oddziale położniczym spotykam się z różnymi sytuacjami. Jedne mamy mówiły: „jaki on jest spokojny śpi i śpi”. „moja córeczka je, śpi, je i śpi jest prawdziwym aniołkiem” bądź „wie Pani karmię synka, odkładam, a on w płacz, więc tule przystawiam i znów płacze kiedy chcę go odłożyć”. Pomocne było uspokojenie maluszka kołysząc go, porozmawianie z mamą i zaproponowanie po przytulenia z maluszkiem. Hmmm… Płacz dziecka bierze się nie tylko z głodu, a stąd, że nie tak dawno, bo parę godzin bądź dni temu maluszek był jeszcze w brzuszku, w którym było ciasno, słyszał szum otoczenia i bicie serca mamy. Teraz jest w świecie, którego nie zna i z czasem będzie się w nim odnajdywać…

Aż pewnego dnia…

Przyszła do mnie paczka z oczekiwaną książką „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy”.


Jak to bywa w pracy zmianowej nie nastał na nią odpowiedni czas. A to błąd! Pewnego dnia spojrzałam na książkę i stwierdziłam ten maluszek śmiejący się na okładce wygląda podstępnie. Przecież bywają dzieci rzeczywiście płaczące prawie, że non stop! (Rzadko, ale zdarzają się takie okazy 😉 ).  Zaczęłam czytać…

Od razu pomyślałam: „Jaka szkoda, że wcześniej nie zaczęłam”.

Czy wiesz, że Twoje dziecko urodziło się za wcześnie choć o czasie?
To tak wcale nie jest! 😉 Mówię o tym z pewnym przymrużeniem oka. Czytaj dalej.

Otóż Harvey Karp pisze, że dziecko ludzkie rodzi się za wcześnie o jeden trymestr, ale gdyby było w brzuszku mamy jeszcze 3 miesiące (tyle trwa trymestr) to urosłoby znacznie, poród
byłby utrudniony o ile  w ogóle możliwy, o ile wcześniej nie rozerwałoby mamy 😉 Stąd pierwsze trzy miesiące po narodzinach to brakujący czwarty trymestr! To czas kiedy dziecko właśnie zjada, śpi i tak na zmianę. Po to by się rozwinąć i być komunikatywniejszym bobasem 🙂

Wnioski jakie nasunęły mi się po lekturze:
– Przez pierwsze 3 miesiące zaspokajając potrzeby dziecka nie rozpieszczasz go,
– Rodzice powinni zapewnić maluszkowi wrażenia jak z głębi macicy 😉
– Przestrzegać kolejności 5 zasad uspakajania maluszka wg Harvey’a Karp’a

Z czego składa się zasada 5 „S” (Pisownia haseł oryginalna)?

  1. Spowijanie, czyli ciasne owijanie dziecka
  2. Stabilna pozycja – na boku lub na brzuszku
  3. WyciSzszszanie – głośny, jednostajny szum
  4. Skokołysanie, czyli rytmiczny, kołyszący ruch
  5. Ssanie – czegokolwiek: od sutka, palca po smoczekPowyższe hasła zacytowane są z książki:
    „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy” Harvey Karp strona 23

Gdy poznamy tych pięć zasad Havrey mam wrażenie, że upewnia się czy czytelnik dobrze zrozumiał. Tłumaczy w oddzielnych rozdziałach dlaczego zachowanie kolejności jest ważne, na co zwrócić uwagę, dlaczego może się nie udać i jak to poprawić. Mam wrażenie, że bardzo starannie podszedł w tym względzie do czytelników. Wytłumaczę Ci na przykładzie punktu trzeciego wyciSzszszanie. Karp podkreśla, że to powinien być zdecydowany szum czyli głośny do ucha maluszka, bądź włączenie suszarki czy odkurzacza. Jeśli zrobimy to za cicho czyli delikatnie nie osiągniemy celu czyli uspokojenie maluszka. Ten szum ma działać przypominając do warunków w jakich był maluszek w okresie prenatalnym.

Motyw suszarki zresztą wykorzystała Mamania w reklamie książki:

Na uwagę zasługują ilustracje autorstwa Jennifer Kalis 🙂

Zresztą zrobiłam im kilka zdjęć:


Wstawiam na zachętę rysunek przedstawiający mamę uspokajającą dziecko metodą „głowa jak galareta”. Czyż nie brzmi to kosmicznie? 😉 Na czym to polega dowiesz się z książki.

A teraz odpowiedź:
Jak sprawić by Twoje dziecko było najszczęśliwsze w okolicy?

Stwórz maluszkowi warunki jak w łonie matki, przestrzegaj zasady 5 „S” i sukces masz gwarantowany!
Pamiętaj pierwsze 3 miesiące po narodzinach to za wcześnie, by mówić o rozpieszczaniu dziecka!

Książkę polecam, a Ty? 🙂

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Zachęcam Ciebie do dzielenia się własnym doświadczeniem w komentarzu. Często dzięki jednemu komentarzowi powstaje wartościowa dyskusja. A ja z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej, udostępnij wpis innym potencjalnie zainteresowanym 🙂

  • Znajdziesz mnie na Facebook’u ZapytajPoloznaPL

  • Koniecznie odwiedź mnie na Instagramie nick polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie też z prywatnej strony.

  • Lubisz YouTube? Od jakiegoś czasu staram się regularnie publikować nowe filmy 🙂
    Zajrzyj tutaj.

Wybrane dla Ciebie

15 komentarzy

  • Odpowiedź
    Edyta Zając
    10-01-2013 o 00:34

    Zachęciłaś mnie i chyba w końcu się na nią skuszę 🙂

  • Odpowiedź
    Evie
    10-01-2013 o 10:52

    Książki nie czytałam, ale ogólnie te zasady znam z innych pozycji. Odnoszę wrażenie, że tutaj zostały po prostu zebrane i szerzej rozpisane. Czy to działa, trudno stwierdzić. Na moje dziecko niemalże nic nie działało. A tekst o rozpieszczaniu sami stosowaliśmy, ale wobec nadgorliwych dziadków ;))) Zobaczymy jak będzie tym razem ;P
    Za to recenzja bardzo mi się podoba, rzetelna, na temat i zachęca do sięgnięcia za tą pozycję. Pozdrawiam!

  • Odpowiedź
    Iwona
    10-01-2013 o 11:16

    Niesamowite ale ja właśnie tak skokołysałam moją córeczkę i to bez czytania książki:-)

  • Odpowiedź
    Karolina
    11-01-2013 o 14:00

    Polecam tego linka

    http://www.youtube.com/watch?v=ASEjSYlnbzM ;))

    • Odpowiedź
      Kasia
      11-01-2013 o 14:44

      Karolino,

      Dziękuję za cenny link! 🙂
      W tym momencie nie mogę obejrzeć całego filmu, ale zapowiada się interesująco.

      Pozdrawiam,
      Kasia

  • Odpowiedź
    Ola
    11-01-2013 o 14:48

    W pełni się z tym zgadzam. Sama przez pierwsze trzy miesiące życia mojej córeczki stosowałam te zasady i moje dziecko jest spokojnie wyciszone i nierozpieszczone. Oczywiscie jest dzieckiem bardzo wesolym wszedzie jej pelno ale to tylko oznaka ze jest szczesliwa. Dlatego przeraza mnie podejscie niektorych rodzicow ze po porodzie dziecko do lozeczka jesc i spac a jak placze przeczekac – pluca sie rozwina – straszne. Nie twierdze ze dziecko nie powinno spac samo – moja corka ma swoje łozeczko i caly czas spi w nim sama ma juz 1,5 roku ale duuuuzo milosci 🙂

  • Odpowiedź
    Marta
    11-01-2013 o 15:47

    Swietnie ze w koncu sie o tym mowi – jak ja zostawalam mama wszyscy polecali mi zaklinaczke niemowlat – narzuca dyscypline dziecku od urodzenia, straszy ze sie dziecko rozpiesci noszeniem na rekach. straszne bzdury, dziecku trzeba dac duzo milosci, przytulenia, bliskosci. samo dziecko nam zreszta powie nam najlepiej czego potrzebuje!

    Polecam artykul:
    http://www.familyliving.pl/moje-potyczki-z-tracy-hogg-7-powodow-dla-ktorych-nie-potrzebujemy-zaklinania-niemowlat/

    • Odpowiedź
      Kasia
      11-01-2013 o 15:59

      Marto,

      Dziękuję za komentarz i link do artykułu.
      Jeśli chodzi o Tracy Hogg zwaną zaklinaczką niemowląt. Ma ciekawe patenty.
      Myślę, że niektóre są bardzo przydatne. Plan dnia tak naprawdę bywa, że wychodzi samoistnie.
      Notując, o której karmimy, spacerujemy z maluszkiem odkrywamy pewną regularność. Znając, to możemy zaplanować czas dla siebie 🙂

      Kiedyś powstał program o trzech modelach wychowywania dziecka. Każda z opiekunek prezentowała odmienny styl wychowania i uczyła rodziców jak powinni postępować z dzieckiem. Przyznam, że ciężko byłoby się opowiedzieć po któreś ze stron 🙂 Kiedyś link był dostępny na youtubie. Znacie?

      Pozdrawiam,
      Kasia

  • Odpowiedź
    Niteczka
    11-01-2013 o 18:51

    Pani Kasiu :)bardzo ciekawy tekst, pierwszy raz się z tym spotykam,książka-chyba się na nią skuszę,wygląda to naprawdę rewelacyjnie:) Karolina piękne dzięki za ten link! 🙂

  • Odpowiedź
    aga
    12-01-2013 o 08:31

    super.niebawem bede miala takigo malego placzusia, wic mam nadzije wyprobuje przedstawion porady. Porozpieszczam 🙂

  • Odpowiedź
    Asia
    12-01-2013 o 12:27

    Jestem mamą 3,5miesięcznego Wiktusia.
    Jak tylko się urodził, miałam do czynienia z wieloma książkami, spędzałam czas z moim synkiem tylko na karmieniu. Mój świat nie był szczęśliwy, a dom stał się więzieniem.
    Polecam książki Hoggównej i dr Karpia. Bardzo mi pomogły (choć ta druga sprawdziła się u mnie tylko do 2miesiąca).
    Link, co podała Karolina jest rewelacyjnym streszczeniem książki – zdecydowanie polecam dla zdesperowanych mam 🙂
    A co byście poleciły mamie, która nie może zostawić swojego synka na choćby chwilę, bo tak się do niego przywiązała i ma wrażenie, że nikt lepiej tej roboty za nią nie wykona, a Wiktuś będzie przez to nieszczęśliwy??

  • Odpowiedź
    angela
    13-01-2013 o 16:59

    Noooo o spowijaniu to mogę duzo powiedzieć:)To była jedyna skuteczna metoda która skutkowała zaraz po narodzinach mojego synka by nie płakał !!!W szpitalu wszystkie dzieci byly opatulone i zwiniete i to je uspokajało jak za dotknieciem magicznej różdżki!Swietna recenzja, szkoda że wcześniej nie wiedziałam o tej książce ale myśle że polecę ją najbliżesz przyszłej mamie:)

  • Odpowiedź
    Dana
    21-01-2013 o 11:38

    Moja córcia skończyła już 4 miesiące i jest dość spokojnym, radosnym dzieckiem. Ma lepsze i gorsze dni jednak ogólnie jest „udanym egzemplarzem” 🙂 Jak każda mama stosowałam różne patenty aby lepiej spała czy jadła. W poszukiwaniach najlepszych towarzyszyła mi książka Tracy Hogg – czytałam ją wiele razy i szczerze mówiąc nie wiem gdzie tam jest dyscyplina o której pisze Marta… rutyna tak ale stworzenie planu dnia to nie dyscyplinowanie. Moje dziecko jadło jak było głodne a nie wtedy kiedy wybiła odpowiednia godzina, spało jak czuło taką potrzebę i bawiło się jak chciało ale dzięki radom z Języka niemowląt okazało się dość szybko (mała miała ok 6 tygodni), że określone czynności w określonych porach (spacer, kąpiel itd) usystematyzowały Lilce dzień i obie byłyśmy z tego powodu zadowolone 🙂 A rutyna nie zmienia tego, że moja córcia dostaje mnóstwo miłości, jest przytulana, głaskana, masowana, kołysana…

  • Odpowiedź
    binia
    13-02-2013 o 09:43

    Czy ten kocyk do zawijania ma mieć jakieś konkretne rozmiary?
    Słyszałam o zawijaniu w pieluszkę – czy ona wystarczy?
    Termin porodu mam wyznaczony na jutro 🙂

  • Odpowiedź
    G.
    12-01-2014 o 18:56

    Czytałam i polecam! Zamierzam praktykować, jak tylko nasz maluch pojawi się na świecie 🙂

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.