Poród Wcześniak

Kiedy dziecko przychodzi na świat za wcześnie?

Wiele osób prosiło, żebym napisała o rodzicach, których dziecko urodziło się przedwcześnie. Dlatego dzisiejsza notka zostaje poświęcona temu zagadnieniu.

O dziecku, które urodziło się między 22, a 37 tygodniem ciąży mówimy wcześniak.

Jakie czynniki mogą wpłynąć na urodzenie się dziecka przed wcześnie?
– stres
– używki m.in. palenie papierosów
– infekcje takie jak np.: stany zapalne pochwy
– przedwczesne pęknięcie błon płodowych
– zahamowanie wzrostu wewnątrzmacicznego
– i wiele innych.

Także ciąża mnoga może być czynnikiem przedwczesnego ukończenia ciąży.

Czasami ciąża jest zagrożona i rodzice zdają sobie sprawę z tego, że dziecko może urodzić się przed wcześnie. Kiedy istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że nie da się powstrzymać przedwczesnego porodu przyszła mama otrzymuje kortykosterydy.  Mają na celu przyspieszenie dojrzewania płuc dziecka, który znajduje się w macicy. U dziecka w łonie matki płuca dojrzewają w trzecim trymestrze.

Czasami kobieta zjawia się z bólami w okolicy krzyża, które się nasiliły. A okazuje się, że to nie jest ból związany z przemęczeniem, a rozpoczętą czynnością skurczową i poród trwa już od jakiegoś czasu. Poród przedwczesny może objawiać się również uczuciem wzrostu napięcia macicy oraz odczuwaniem powyżej czterech skurczy na godzinę.

W tym momencie dla wszystkich najważniejsze jest, żeby dziecko urodziło się zdrowe. Personel medyczny ma za zadanie zapewnić jemu jak najbardziej optymalne warunki do dalszego rozwoju. Miejscem, w którym przebywają wcześniaki są inkubatory, które mają odpowiednią temperaturę oraz wilgotność powietrza. Mają na celu zastąpienie dziecku środowiska wewnątrzmacicznego. Wcześniak podłączony jest do różnych urządzeń, które dają sygnały dźwiękowe i pokazują pewne wartości oraz wykresy. Cała ta otoczka, w jakiej znajduje się dziecko oraz, to, że każdy szpital ma wypracowany swój standard i plan pracy powoduje, że rodzice czują się zagubieni. Nie tak sobie wyobrażali pierwsze chwile z dzieckiem. Do tego dochodzi wewnętrzny lęk, że mogą stracić swoje upragnione maleństwo. Ponieważ trudno jest oszacować czy dziecko przeżyje i jakie skutki w przyszłości wywrze na nim wcześniactwo, to macierzyństwo i ojcostwo staje się jeszcze trudniejsze. Choć można już uratować bardzo malutkie dziecko ważące nawet poniżej 500 gram, wciąż jest to swojego rodzaju cudem i zagadką dla wszystkich. Dlatego często personel medyczny pracujący na oddziale intensywnej terapii noworodka ma duże dylematy moralne.

Inna sytuacja, to taka, kiedy maluszek rodzi się w szpitalu, który nie ma dostatecznego sprzętu dla wcześniaków. Takie dziecko zostaje przewiezione odpowiednio przystosowaną karetką w specjalnym inkubatorze do innego szpitala, w którym leczy się wcześniaki. Natomiast mama zwykle zostaje w szpitalu, w którym urodziła. To powoduje, że często rodzice widzą swoje dziecko dopiero po jakimś czasie. Obserwują je przez szybę Często później patrzą na nie przez szybę, lub dotykają dłońmi dzięki otworom/ otwartym drzwiczkom w inkubatorze.

Zdjęcie wcześniaka w inkubatorze:
Wcześniak w inkubatorze

(Pochodzi ze strony: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0d/Incubator-tahrir.jpg)

Bywa czasami tak, że rodzice czuja się przytłoczeni, ponieważ nie tak wyobrażali sobie swoje dziecko. Wyobrażali sobie, że ich dziecko urodzi się w okolicy terminu porodu, a oni będą się cieszyć dużym, różowym noworodkiem trzymając je w ramionach. A po kilku dniach zabiorą je do domu. Nagle te marzenia nie spełniają się. I zamiast tego marzą o tym, żeby ich dziecko przeżyło. Niektóre dzieci rodzą się silniejsze inne niestety nie. Jeszcze inne mogą urodzić się z infekcję, inne mogą ją nabyć w szpitalu. A to może wydłużyć pobyt i zagrażać dziecku. Pobyt w szpitalu dziecka przedwcześnie urodzonego może trwać kilka tygodni, a czasami kilka miesięcy. Nagle rodzice muszą odnaleźć się w nowej roli. To, ze ich dziecko znajduje się w inkubatorze i jest podłączone do kilku sprzętów, a opiekę nad nim sprawuje zespół ludzi. Nie umniejsza roli rodzica, dziecko czuje, że są to jego rodzicami. W zależności od tygodnia ciąży, w jakim się urodzi jest szansa, ze rozpozna ich głos.

Z czasem, gdy rodzice oswoją się z nową sytuacją, to okaże się, że wbrew pozorom mogą swojemu dziecku bardzo pomóc.

Istotne zadania dla rodziców, to:

– Rozmowa z osobami z personelu medycznego, które opiekują się dzieckiem;

– Uzyskanie informacji o tym, jakie reguły panują na oddziale (np. warto pamiętać, że kiedy przychodzi się odwiedzić dziecko należy umyć ręce) ;

– Rodzice mogą zostać nauczeni czynności pielęgnacyjnych przy dziecku. A z czasem będą je samodzielnie wykonywać;

– Istotne są rozmowy z rehabilitantem, który pokaże jak prawidłowo trzymać i układać maleństwo w inkubatorze.

Jeżeli rodzicom trudno jest pogodzić sobie z tą sytuacją, to powinni porozmawiać z psychologiem. To może bardzo ułatwić relacje z dzieckiem oraz relacje między rodzicami.

Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Płaza
Położna

P.S.: Pisząc powyższą notkę zerkałam do książki pt. „Wcześniak” pod redakcję Ewy Helwich.

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

14 komentarzy

  • Odpowiedź
    karola
    24-09-2008 o 17:41

    Wszystkim mama które noszą swoje maleństwa i czytają powyższą notatkę życzę zdrowych i silnych dzieciątek aby nasze porody zawsze odbywały sie we właściwym czasie….

  • Odpowiedź
    izabela
    27-09-2008 o 22:18

    Sama miałam skurcze porodowe w 29 tygodniu ciąży i jestem ciągle na lekach podtrzymujących, naszczeście zaczął sie juz 37 tydzień i za kilka dni odstawiam leki. I b ede czekała na swoje maleństwo!! Wszystkim przyszłym mamom życze powodzenia i wytrwałości i dziudziusiom -niech siedzą w brzuszku jak najdłużej gdzie im bedzie lepiej.

  • Odpowiedź
    Julita
    10-10-2008 o 09:55

    Juz kiedys zadawalam Pani Kasi pytanie o bole menstruacyjne w ciazy ale zapytam jeszcze raz:)

    Teraz jestem 2 tygodnie przed porodem i czesto boli mnie brzuch. Nie pojawia sie zadne plamienie ale ten bol moze utrzymywac sie nawet caly dzien. Czy to jest normalne? Przy takich bolach czasami pojawia sie malutki skurcz. Z tym ze najbardziej zastanawia mnie to czy ten bol naprawde moze tak dlugo trwac. Czytalam ze to normalny objaw przygotowujacy do porodu ale nie jest on grozny dla dziecka jezeli potrafi mnie bolec prawie caly dzien?

  • Odpowiedź
    Kasia
    11-10-2008 o 13:44

    Pani Julito,

    Odpowiedzi na Pani pytanie udzieliłam w nowym wpisie:
    http://blog.zapytajpolozna.pl/ciaza/skurcze-wystepujace-w-czasie-ciazy

    Mam nadzieję, że obszerne przedstawienie rodzajów skurczów Pani pomoże 🙂

  • Odpowiedź
    mama wiki
    24-02-2010 o 23:58

    JA JESTEM MAMĄ TAKIEGO MALEŃSTWA 26TYDZ.840GR.
    BYŁO CIĘŻKO ALE TERAZ JUŻ JESTESMY RAZEM I GONIMY RÓWIEŚNIKÓW.
    POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY A W SZCZEGÓLNOŚCI WCZESNIACZKÓW I ŻYCZĘ DUŻO CIERPLIWOŚCI I WYTRAŁOŚCI W DĄŻENIU DO CELU

  • Odpowiedź
    natalia
    14-03-2010 o 03:13

    ja tez urodziłam za wcześnie niestety mój syn zmarł

  • Odpowiedź
    Zośka
    03-01-2011 o 19:25

    Urodziłam w 31tc 1330gr 42cm, wyszlismy ze szpitala po36 dniach. teraz maly ma 7 miesiecy i wazy juz prawie 7kg 😉

  • Odpowiedź
    Kasia
    19-01-2011 o 08:28

    Mam pytanie do Pani położnej – czy personel medyczny, lekarz neonatolog, mogą nie wykryć u noworodka oznak wcześniaczych? Dodam, iż termin porodu był wyznaczony tylko z badania usg, a poród sztucznie wywołany, dziecko miało złamany prawy obojczyk, czyli poród nie był lekki, a dostało 10 pkt.w skali Appgar. Miało też żółtaczkę i przeszło fototerapię. Dziecko cierpi, od urodzenia na zaburzenia motoryki układu pokarmowego i ruchowego. Bardzo proszę o konsultację, pozdrawiam! Może ktoś ma podobny problem, piszcie!

  • Odpowiedź
    Kasia
    19-01-2011 o 11:44

    Pani Kasiu,

    Napisała Pani, że termin porodu został określony za pomocą USG. Do 10 tygodnia ciąży można bardzo dokładnie określić termin porodu. Mówi się, że taki wiek ciąży jest określony bardziej precyzyjnie niż za pomocą wyliczenia z ostatniej miesiączki.

    Są skale oceny dojrzałości noworodka, dzięki, którym określa się stopień dojrzałości noworodka.

    Nie mogę ocenić zaistniałej sytuacji. Być może w Pani przypadku były wskazania do wywołania porodu. Pani dziecko otrzymało maksymalną ilość punktów w skali Apgar. Co oznacza, że urodziło się w bardzo dobrym stanie. Wiele dzieci ma złamany obojczyk, bywa tak, że niektórzy nawet o tym nie wiedzą. To brzmi groźnie, ale zwykle takie złamanie goi się samoistnie.

    Jeśli chodzi o żółtaczkę. To zawsze występuję, w przypadku Pani dziecka musiała przejść w żółtaczkę tzw. patologiczną. Stąd bardzo dobrze, że nastąpiła od razu reakcja i rozpoczęto fototerapię.

    Wszystkie wątpliwości należy rozwiązać z pediatrą. Pamiętać zawsze, żeby o wszystko dopytywać.

    Jeśli chodzi o rozwój ruchowy dziecka można zgłosić się do neurologa na konsultacje (wymagane skierowanie od lekarza pediatry) lub fizjoterapeuty.

    Zapewne pediatra Pani dziecka ma więcej danych i może udzielić dokładniejszych informacji.

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

  • Odpowiedź
    Iwona
    01-08-2011 o 10:14

    Też jestem mama takie maleństwa.Synka urodziłam w 37tg.Tyle ze nasz syn był mega wielki:) Ważył 4.00kg i miał 55cm,więc po paru dniach wyszliśmy do domu.Teraz ma prawie pól roku rozwija się dobrze,rośnie jak na drożdżach:)

  • Odpowiedź
    Ania
    05-09-2011 o 21:59

    Mój syn urodził się w 32 tyg.ciąży,ważył 1425g.Uumierał.O jego życie zawzięcie walczył personel neonatologii i patologii noworodka w Zabrzu.
    Nam,rodzicom,pozostała bezsilność i wiara.
    Dzisiaj syn ma 9 lat i jedymi śladami po przejściach na starcie życia,to blizna po wenflonie i blizna na prawej piersi po nacięciu,kiedy wprowadzono mu dren po zapadnięciu się płuca.

  • Odpowiedź
    Anett
    19-01-2012 o 15:23

    Mój synek urodził się w 28 tygodniu ciąży bliźniaczej, jego braciszek już nie żył zanim się urodził… natomiast Oskarek po długiej walce i pobytach w szpitalu, jest dziś zdrowym, cudownym i szczęśiwym niespełna dwu-letnim chłopcem 🙂
    Dlatego wszystkim rodzicom „Kruszynek” życzę duuużo wytrwałości i jeszcze więcej szczęścia w walce o swoje maleństwa.
    Na pocieszenie chciałam jeszcze dodać, że wcześniaki wyrastają na bardzo silnych ludzi. One przeszły już tak dużo na samym początku, że później stają sie niesamowicie dzielne!

  • Odpowiedź
    nadzieja
    28-01-2012 o 15:24

    mam pytanie do położnej obecnie jestem w 26tc od 22 tyg stwierdzono hipotrofie asymetryczna oraz malowodzie,obecnie mam już całkowite bezwodzie moje dziecko waż 285gram ale nadal walczy i żyje,nie zrobiono mi zabigu amnioinfuzji kazano czekac i od poniedziałku maja zacząć podawać dziecko leki na płuca,czy jest szansa że lekarze uratują moją córeczkę?

  • Odpowiedź
    Samanta Pieczarka
    26-05-2016 o 18:09

    Jestem w ciazy blizniaczej w 21 tygodniu. W 20 zmarla jedna dziewczynka. Czy miala pani stycznosc ze smiercia jednego z blizniat w tak poznym czasie ciazy? Czy druga ma szanse przezyc? Dodam ze to ciaza 2 kosmowkowa i 2 owodniowa. Bardzo prosze o odpowiedz jestem zalamana… Ewentualnie sa jakies ksiazki na ten temat albo strony internetowe?

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.