Paciorkowiec GBS w ciąży

Wpisane 17:41, 1 luty 2010 przez Kasia

Paciorkowiec grupy B nie jest groźny i znajduje się na skórze człowieka, w jamie ustnej, jelitach oraz górnych dróg oddechowych. Statystycznie co trzeci człowiek jest nosicielem tego paciorkowca GBS.

Skoro jego obecność nie jest oznaką choroby to dlaczego o tym piszę?

Ponieważ ten paciorkowiec jest niebezpieczny podczas ciąży. Może zasiedlić się w odbycie, a stamtąd przedostać się do pochwy. Idąc w górę dostanie się do macicy. W macicy znajduje się dziecko, które jest otoczone płynem owodniowym, który otaczają błony płodowe. Jeżeli zacznie się toczyć stan zapalany mogą ulec uszkodzeniu i spowodować przedwczesne pęknięcie błon płodowych a w następstwie poród przedwczesny.

Paciorkowce są groźne dla dziecka, ponieważ noworodek ma słaby układ odpornościowy. Jeżeli paciorkowiec GBS przedostanie się do płynu owodniowego, a dziecko zaaspiruje ten płyn podczas porodu, to jest duże ryzyko zakażanie. Wtedy u dziecka może wywołać sepsę tzw. posocznicę, zapalenie płuc i inne.

Jeżeli natomiast wiemy, że mama dziecka jest nosicielką tego paciorkowca GBS można zastosować metody profilaktyki przeciw zakażeniu. Stosując antybiotyki np. z grupy penicylin. Stąd ważne jest informowanie personelu medycznego o uczuleniu na penicyliny.

Kobieta w ciąży może wykonać test na obecność paciorkowców między 33 a 37 tygodniem ciąży.

—więcej informacji—
http://www.paciorkowiec.pl/

Wpisane w Ciąża
Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (śr.3.31 z 16 ocen)
Loading ... Loading ...

Wpisy o podobnej tematyce:

Komentarze

Ania dnia 2 luty 2010 o 18:56 #

Dziękuję za link do artykułu. Właśnie odebrałam wyniki badań i okazało się , że wyhodowano paciorkowca z wymazu pobranego z odbytu. W pochwie nie ma jego śladu. Jak postępuje się w takim przypadku w czasie porodu?


Kasia dnia 4 luty 2010 o 11:27 #

Ten wynik będzie Pani musiała pokazać swojemu lekarzowi prowadzącemu i zostanie on odnotowany w karcie ciąży. W trakcie porodu przypuszczam, że zostanie zastosowana antybiotykoterapia.


Zostaw coś po sobie
Imię lub pseudonim
Adres email (nie będzie widoczny)
Strona WWW