Karmienie piersią

Cycek w przestrzeni, czyli garść porad jak zabrać się za karmienie piersią w miejscach publicznych

Szaleństwo wybrałam się z koleżanką z dzieckiem i swoją córą na obiad. Zjadłyśmy przepyszne dania. W pewnym momencie nasze dzieci zgłodniały. Swoją córę zaczęłam karmić piersią. Moja koleżanka spojrzała na mnie i mówi: “wiesz krępuję się karmić”.

Mówię, że też tak miałam. I powiedziałam: “Cycek w przestrzeni”
Tak ją to określenie rozbawiło. Mówi koniecznie musisz napisać o tym tekst! Z tego miejsca pozdrawiam Cię Sylwia 🙂 Dzięki Tobie dziś piszę o karmieniu piersią w miejscach publicznych.

Fotograf Kryspin Andrzejewski

 

Jak to było u mnie z karmieniem piersią poza domem?

Dla mnie w karmieniu piersią były kamienie milowe. Chwile, kiedy moja córa je były dla mnie bardzo intymne. Gdy byli goście w domu speszyłam się. Bywało, że wolałam na chwilę schować w drugim pokoju i nakarmić małą. Dużo zależało od tego ile było gości, jaki miałam nastrój danego dnia oraz jaki dzień miała moja córa. Stąd z początku miałam wielkie obawy jak damy sobie radę z córą.

Pierwsze tygodnie karmienia piersią w domu

Nawał, bolesne brodawki dały mi popalić. Wcale nie chciałam pomocy, bo czułam się swobodniej, będąc sama z małą w domu. To było dla mnie świeżo upieczonej mamy bardzo dużym zaskoczeniem. Szczególnie że z teściową miałyśmy omówiony cały plan jak to będzie wyglądać po narodzinach mojej córki. (Stąd może wniosek. Trzeba być elastycznym i do planów nie przywiązywać zbyt dużej wagi)

Pamiętam jak kilka tygodni po urodzeniu córy były bardzo ciekawe eventy, ale z nich zrezygnowałam z racji cieszenia się nową rolą.

Fotograf Kryspin Andrzejewski

 

Pierwsze wyjścia z córą i ryzyko karmienia piersią w miejscu publicznym

Wyjście z domu było obarczone stresem. Myślami jak to będzie. Miałam już przed ciążą wybrane ubrania do karmienia piersią, które zapewniają dyskrecję. Natomiast stres był bardzo duży. Szczególnie jeśli chodzi o tą mniej lubianą pierś 😉

Pierwsze karmienie w miejscu publicznym poszło zadziwiająco łatwo 🙂

Starałam się przystawiać małą bardzo dyskretnie, zasłaniając się dużym otulaczem. Czasami udawało mi się to idealnie, a innym razem materiał spadał. Zsuwał się i dla mnie było to dalekie od ideału. Natomiast jak córa się przystawiła do piersi, to jadła. Jadła dość długo, więc chwilę była przy piersi.

Kolejne poszło kiepsko, bo nie chciała się przystawić do drugiej piersi. Zresztą ta druga pierś “jest mniej ulubioną i moją”.

Myślę, że najważniejsze to się nie zrażać. Bywały spotkania, że przystawiałam non stop małą do tej ulubionej piersi 😉 By uniknąć jej marudzenia. Co czasami odważniejsze osoby prowokowało do pytania, a nie podajesz jej drugiej piersi?

Fotograf Kryspin Andrzejewski

Hmmm

Wracając do spotkania z Sylwią. Zamieniłyśmy się miejscami. W ten sposób miała inne osoby za sobą. Dzięki temu poczuła się na tyle komfortowo, że mogła nakarmić swoją córeczkę. Myślę, że czasami taka drobna zmiana może wpłynąć bardzo korzystnie.

Sukienki umożliwiające dyskretne karmienie piersią

Co jest jeszcze ważne, to zadbać o ubrania, które będą pomagać w dyskretnym karmieniu piersią. Jedną z odkrytych przeze mnie marek jest milk and love. Sukienki są wyposażone w dwustronne zamki. Co oznacza, że możemy rozsunąć materiał zarówno z góry, jak i z dołu. W zależności od tego jak rozsuniemy materiał nie będzie praktycznie nic widać bądź będzie widać troszkę więcej. Dla mnie oba sposoby są dyskretne.

Nowością w milk and love są bluzki, które również mają zamek dwustronny 🙂

Zobaczcie, jak to wygląda:

Tu zdjęcie rozsunięcie bardziej

Fotograf Kryspin Andrzejewski

Tu zdjęcie rozsunięcie mniej

Fotograf Kryspin Andrzejewski

Sukienki Karoliny są w dwóch krojach. Jeden moim zdaniem jest bardzo elegancji i efektowny. Śmiałam się do Karoliny, że nic nie trzeba zrobić by wyglądać efektownie jedynie włożyć jej sukienkę 🙂
Drugi krój jest nieco luźniejszy i swobodniejszy. Powiedziałabym codzienny.

Fotograf Kryspin Andrzejewski

A który krój Wam przypadł do gustu?

Przekonałam Was do karmienia piersią w miejscach publicznych? 🙂

P.S.: Mam dla Was wspaniałą niespodziankę rabat – 10 na sukienki milk and love na hasło: zp2017

P.S.2: Marka milk and love obchodzi swoje pierwsze urodziny, wszystkiego najlepszego! 🙂

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

1 Komentarz

  • Odpowiedź
    Krystyna
    27-04-2018 o 10:26

    Ale piękny żółty kolor ma ta sukienka do karmienia! Pasuje Ci 🙂 Jest to świetny pomysł na dyskretne karmienie dziecka w miejscu publicznym. Ale nawet brak takiego ubioru nie jest przeszkodą, aby nie dać maluchowi mleka 🙂 Z tego, co widziałam to też wiele matek używa chust, aby nie przeszkadzać innym oraz żeby nie mówili pod nosem niemiłych rzeczy. Tacy ludzie niestety też się zdarzają, a matka tylko daje pokarm swojemu dziecku, co w tym takiego dziwnego? Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.