Książek Recenzje

Macierzyństwo jako rewolucja polana lukrem

Przeczytałam w ekspresowym tempie „Macierzyństwo non fiction. Relacja z przewrotu domowego”.

Uśmiałam się i zarazem popłakałam już na 3 stronie! 🙂
Autorka Joanna Włoźniczko- Czeczott w życiu prywatnym założyła bloga, żeby się wyżalić i żeby w jej życiu codziennym było lepiej. Z tych zapisek powstała książka, w której głównymi bohaterami są: Kristal, Blejk i mała Fallon bez której tej opowieści by nie było!

Autorka przedstawiła wizję macierzyństwa jaką była „karmiona” w trakcie ciąży, a następnie jak wszystko zaczyna wyglądać inaczej gdy pojawia się dziecko. Określiła, że istnieje zmowa milczenia polegająca na tym, że przyszłym mamom nie mówi się o wielu aspektach macierzyństwa czyt. wynikających z tego tytułu kryzysach i problemach. Wspomniała również o zmianach jakie zachodzą między małżonkami kiedy z żony i męża, stają się mamą i tatą. A w ich relacje wkracza mała istotka.

Z drugiej strony te wszystkie zachwyty nad macierzyństwem powodują, że tak bardzo chcemy mieć dzieci. W końcu macierzyństwo to też radość i niezwykła przygoda.

W życiu zawsze dążymy do wszystkiego naj. Pójdziemy do dobrej szkoły, na pasjonujący nas kierunek studiów, zaręczymy się, wyjdziemy za mąż i urodzimy dzieci. Po drodze czeka nas jeszcze praca i rozwój. Każdy z wymienionych etapów ma swoje piękne chwile, ale i też trudne. Może dlatego warto trzymać się kurczowo tego co dobre 😉 Oczywiście mając świadomość, że to co wydaje nam się złe to proza życia. Poza tym kryzysy są potrzebne, pozwalają nam na różne sprawy spojrzeć z boku a czasem nawet podziałać.

Jak widać na zdjęciu w książce zaznaczyłam ciekawe cytaty! Mogę powiedzieć, że jest ich mnóstwo np.

„Dzieciaci tworzą klan. Mają wspólne tematy (dzieci), wspólne zainteresowania (dzieci) i wspólne doświadczenie utraty wolności (na rzecz dzieci). O tym ostatnim mówi się oczywiście najrzadziej. W końcu człowiek po urodzeniu dziecka zupełnie się zmienia. Priorytety wywracają mu się do góry nogami. Na wolność nie może sobie pozwolić tak dalece, że nawet nie mówi o tym, że ją stracił. (…)

Ciężko mi idzie wybranie kolejnego fragmentu, bo każdy jest warty zacytowania 😉 Tutaj zaś nie chodzi o cytowanie rozdziałami 😉

„Impuls pojawił się, gdy myślałam o zdjęciach. Koleżanka oddała mi książkę o ciąży, w której na czwartej stronie okładki widnieje sielankowy obrazek młodych rodziców wpatrujących się w maleństwo. Wyglądają niczym święta rodzina. Pięknie.
Uświadomiłam sobie, że głównie takie sceny macierzyństwa znam z obrazów i fotografii. Madonny z dzieciątkiem zeszły z ikon, rozpączkowując w miliardy wcieleń. Sama też robię idylliczne zdjęcia, a nawet co kwartał wywołuję je i dostarczam mamie wybór „the best of”. A w nim: Fallon w swych najwdzięczniejszych pozach i najrozkoszniejszych uśmiechach, Kristal promienna i bez worów pod oczami, Blejk jako najbardziej zaangażowany tata pod słońcem. B. mówi, że w ten sposób konstruujemy własne wspomnienia. Ujęcia bez uśmiechu lądują do kosza.” W książce jest zabawna kontynuacja dotycząca zdjęć… Tylko w dalszej części chodzi o fotografie, które robi tata Fallon 😉

A jeszcze lepsze, zabawniejsze cytaty znajdziecie w książce 🙂

Ostatni cytat pochodzi z okładki książki:
„Widziałam piękne i dalekie od cukierkowatej wizji zdjęcia robione przez matki własnym dzieciom. Widziałam fotoreportaże z ciąży i porodu rodzinnego. Widziałam nawet fotografie dokumentujące wygląd brzucha po ciąży. Ale nie widziałam takiego cyklu zdjęć, w którym potargana matka gotuje, a niemowlę bawi się pokrywką od słoika na niezbyt czystej podłodze; matka ziewa, czytając pięćdziesiąty raz tę samą książeczkę: podczas spaceru gapi się przed siebie.
Rozmyślając o tych fotografiach, uświadomiłam sobie, że właśnie próbuję zrobić. Opisać macierzyństwo bez fikcji. Prawdziwe.”

„Macierzyństwo non-fiction. Relacja z przewrotu domowego.” wydawnictwa Czarne możecie wygrać w konkursie, który trwa do niedzieli (29.07 do godz. 23:59). Po szczegóły zapraszam tutaj.

A jak Tobie się podobała książka? 🙂 Podyskutujmy o niej w komentarzach 🙂

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Mój wpis będzie bogatszy jeśli napiszesz komentarz. Dołączysz do dyskusji. Z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej czyli podziel się wiedzą z innymi dzięki przesłaniu linku do wpisu, zamieszczeniu go na grupie bądź podzieleniu się na Instagramie czy Facebooku.

  • Chcesz więcej? Zachęcam do polubienia na Facebook’u https://www.facebook.com/ZapytajPoloznaPL/.

  • Chcesz jeszcze więcej? Moim ukochanym miejscem w sieci jest Instagram https://www.instagram.com/polozna_kasia/ polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie tam z zupełnie prywatnej strony.

  • Raczkującym miejscem jest YouTube https://www.youtube.com/channel/UC3rmaam0tObVrswe2belzHQ?view_as=subscriber. Jeśli staniesz się subskrybentem mojego kanału to o nowych filmikach dowiesz się od razu.

Wybrane dla Ciebie

2 komentarze

  • Odpowiedź
    Rita
    07-09-2012 o 15:42

    książki nie czytałam, ale uważam, że każda kobieta spodziewająca się dziecka musi mieć świadomość, że opieka nad nim nie będzie sielanką.
    Macierzyństwo to coś pięknego, co spotyka kobietę, ale musi ona być na to przygotowana psychicznie.

  • Odpowiedź
    Joanna Kaczmarek
    05-04-2017 o 14:47

    Ja rownież nie znam książki, ale cytaty są bardzo obiecujące 🙂

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.