Poród Wywiad

Jak zadbać o ciało po narodzinach dziecka – rozmowa z osteopatą Eweliną Tyszko-Bury

Od dawna miałam na liście dzisiejszego gościa. Dlaczego?

Ewelinę poznałam gdy zjawiłam się u niej w ciąży z bolącym kręgosłupem w odcinku lędźwiowym. Oczywiście uprzednio otrzymałam zielone światło od lekarza ginekologa na taką konsultację.

O osteopatii dowiedziałam się przypadkiem. Pierwsze moje spotkanie miało miejsce jeszcze przed zajściem w ciążę. Zgłosiłam się z bolącym kręgosłupem w odcinku lędźwiowym. Ku mojemu zaskoczeniu po zebranym wywiadzie okazało się, że będziemy pracować z moją blizną z dzieciństwa. W trakcie mobilizowania blizny czułam jakbym odzyskała nieznany wcześniej fragment brzucha 😉 Wiem, wiem brzmi to zabawnie. Wtedy poznałam magię osteopatii.

Wracając do rozmowy. Mam nadzieję, że zainteresuję Cię i zainspiruję do zadbania o własne ciało i organizm.

Ewelina Tyszko-Bury

Ewelina Tyszko-Bury

 

Położna Kasia: Ewelina, mam prośbę, przybliż moim czytelnikom czym zajmuje się osteopata?
Ewelina Tyszko-Bury: Osteopata zajmuje się diagnozowaniem a następnie leczeniem manualnym pacjenta. Nie jest to masaż i żadnym przypadku go nie przypomina. Żeby zostać osteopatą należy najpierw przejść studia fizjoterapii bądź studia medyczne-lekarskie. Po tym etapie edukacji można zacząć studia osteopatyczne, które w Polsce trwają 5 lat. W toku studiów pogłębiamy anatomie palpacyją, uczymy się technik manipulacji stawów, technik pracy na tkankach miękkich, trzewiach, semiologii chorób… Jest to bardzo szerokie spektrum szkolenia. Po co? Po to by nie mieć problemu z samodzielnym diagnozowaniem pacjenta i jego leczeniem.

Kiedy warto zgłosić się do osteopaty?
Ewelina: Osteopata patrzy na ciało w sposób bardzo holistyczny. Analizuje postawę, rozkład napięć w ciele, stosuje odpowiednie testy by móc odpowiednio leczyć manualnie pacjenta. Z jakim więc problemem można udać się do osteopaty? Mogą być to dolegliwości związane z kręgosłupem (rwa barkowa, rwa kulszowa), migreny i bóle głowy, problemy trzewne, dolegliwości bólowe stawów, problemy ginekologiczne…

Z jakimi jeszcze dolegliwościami może zgłosić się do osteopaty kobieta?
Ewelina: W zasadzie z każdą dolegliwością dotyczącą ciała można zgłaszać się do osteopaty. Szerokie spektrum szkolenia, które przechodzimy pozwala nam na diagnostykę lub sugestię by wybrać się na badania dodatkowe. W kontekście osteopatii ginekologicznej przyczyny wizyty są bardzo różne. Zacznijmy od problemów z bolesnym współżyciem, vulvodynią, vestibulodynią, przez problemy kobiet w ciąży (przedwczesne skurcze, dolegliwości bólowe w odcinku lędźwiowym, piersiowym, szyjnym , dolegliwości bólowe pod żebrami) i po urodzeniu maleństwa.

Chciałam przez chwile zatrzymać się na Twojej pracy z kobietami po operacjach. Mi w pierwszym momencie blizna kojarzyła się tylko z mało estetycznym wyglądem. Gdy pracowałaś ze mną okazało się, że to znacznie szersza sfera. Dlaczego mobilizowanie blizny jest takie ważne?
Ewelina: Pamiętajmy, że ciało to nie pusta przestrzeń w środku, to miliony włókiem kolagenowych, mnóstwo szlaków powięziowych, więzadeł… Kiedy mamy zrosty i sklejenia powięziowe zaczynające się od warstwy skóry przez głębsze warstwy-trzewne wtedy zaczynamy odczuwać dyskomfort i dolegliwości bólowe. Mogą one pojawiać się w miejscu samego zrostu jak i dawać bóle rzutowane, czyli na przykład blizna po cesarskim cięciu może dawać ból w odcinku lędźwiowym czy biodrze.

W jakiś sposób możemy zapobiec powstaniu zrostów po operacjach?
Ewelina: Bliznę po operacji należy mobilizować, czyli pracować nad ruchomością tkanki szytej jak i tkanek znajdujących się wokół niej. Okres gojenia tkanek miękkich to ok 4-6 tygodni. Proces remodelacji blizny trwa około 2 lata. Warto więc dbać o ruchomość poszczególnych warstw między sobą. Jeżeli zrobicie prosty eksperyment czyli przyciśniecie bluzkę, którą na sobie macie w okolicy dołu brzucha i będziecie próbowały/próbowali podnieść rękę, to zauważycie, że ta bluzka musi się mocno naciągnąć i ogranicza Wasz ruch. Tak samo ruch ogranicza blizna po operacji.

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

 

Osoby z dużych miast maja łatwiejszy dostęp do specjalistów. Co z kobietami z mniejszych miejscowości czy mogą same zacząć pracować z blizną?
Ewelina: Tak, oczywiście! Zaczynają pracę z mobilizacją tkanki wtedy gdy blizna jest już wygojona.

Od kiedy i jak to powinny robić?
Ewelina: Tak jak wspominałam okres gojenia tkanek to około 4-6 tygodni. Dla większego bezpieczeństwa automobilizację pacjentka powinna zacząć około 6 tygodnia po operacji. Jak to robimy? Najlepiej przejść mobilizację i pracę z tkanką krok po kroku z filmem instruktarzowym. Sama taki film nagrałam i umieściłam na stronie dla ułatwienia pracy i większej świadomości kobiet. Warto stosować kramy, maści czy olejki na bliznę, które zmiękczają włókna kolagenowe i powodują, że tkanka szybciej uzyskuje elastyczność przez co większą ruchomość.

Mobilizując bliznę pracujemy ze swoim ciałem czy możemy je „popsuć”?
Ewelina: Jeżeli samodzielnie pracując stosujemy się do prostych zaleceń, to nie powinnyśmy nic „popsuć”. Jakie to zalecenia? Po pierwsze samodzielnie zaczynamy mobilizować bliznę gdy jest ona wygojona. Czyli ok 6 tygodnia. Jeżeli po zdjęciu szwów strupki nadal utrzymują się na skórze to oznacza, że nie powinnyśmy mobilizować mechanicznie blizny a w szczególności używając do tego celu maści na blizny. Chcemy przez to uniknąć problemu z „rozmiękaniem” tkanki i dłuższym procesem gojenia. Dajmy ciału czas na gojenie rany. Jeżeli zauważycie niepokojące Was objawy to skonsultujcie się wtedy ze specjalistą.

Jeśli osoba sama mobilizuje bliznę czy jest coś co powinno ją zaniepokoić?
Ewelina: Na pewno powinnyśmy zwrócić uwagę na plamienia bądź krwawienia z pochwy występujące wtedy gdy od jakiegoś czasu już nie występują. Rana, która się otwiera pod wpływem stosowanych kremów i maści. Ból w obrębie tkanek, na których pracujemy.

Zapoznałam się z treścią Twojej ulotki. Wymieniłaś dość wstydliwe dolegliwości, z którymi mogą zgłosić się do Ciebie kobiety. Możesz nam zdradzić na czym polega praca z kobietą gdy jej dolegliwością jest pochwica, bądź ból w trakcie stosunku?
Ewelina: Osteopatia ginekologiczna jak i cała osteopatia traktują ciało w sposób holistyczny. Pracę zaczynam zawsze od wywiadu i badania pacjentki. Oczywiście głównym punktem zainteresowania jest dno miednicy i jego okolica. Ale nie zapominajmy, że przy dolegliwościach bólowych w dnie miednicy czyli np. przy współżyciu, ciało będzie broniło się przed bólem i będzie wchodziło w nadmierne napięcie mięśniowe. Moim zadaniem jest to napięcie znormalizować czyli rozluźnić daną tkankę. Stosuję w tym celu techniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Przy pochwicy mamy dużą komponentę psychosomatyczną więc na pewno warto wesprzeć się pracą z psychologiem lub zasugerować pacjentce inne metody uwalniania emocji (np. TRE). Bardzo ważne w problemach ginekologicznych jest praca w szacunku do tkanki. Techniki powinny być jak najbardziej delikatne i nie bolesne. Ból podczas takiej pracy daje nam zwykle odwrotny skutek bądź wydłużenie czasu terapii.

O czym powinny pamiętać kobiety po ciąży?
Ewelina: Pamiętajmy, że w naszym ciele podczas ciąży dochodzi do szeregu zmian. Rosnące maleństwo w macicy rozpycha trzewia w rezultacie czego muszą się one przesunąć. Skóra i mięśnie muszą się rozciągnąć co niejednokrotnie powoduje rozstępy na skórze i rozstęp mięśnia prostego brzucha. Dlatego warto pamiętać o tym, że zaraz po urodzeniu dziecka należy zadbać o swoje mięśnie brzucha. Nie namawiam absolutnie do robienia standardowych brzuszków. To co powinnyśmy zrobić to jak najwcześniej aktywować mięsień poprzeczny brzucha. Napięcie go będzie bazą pod każde ćwiczenie. Jeżeli podejrzewamy rozstęp mięśnia prostego to tym bardziej unikajmy standardowych brzuszków. Samo napięcie mięśnia poprzecznego można generować zaraz po porodzie jednakże z większym wysiłkiem fizycznym należy zaczekać do momentu zakończenia połogu. Dajmy ciału czas na regenerację.
Warto również po porodzie układać się na brzuchu po to by wpłynąć kompresją na trzewia- tak długo musiały dostosować się do nowych warunków, jak również wspomaga to ewakuację z macicy pozostałości po porodzie.
Kolejnym zagadnieniem po porodzie naturalnym jest kwestia mięśni dna miednicy i nietrzymania moczu. Niestety jest to mało poruszany temat i bardzo często bagatelizowany. Co trzecia z nas po porodzie naturalnym ma problem z wysiłkowym nietrzymaniem moczu (czyli bezwiedne wypłynięcie moczu podczas kaszlu, kichania, dźwignięcia, podbiegnięcia do autobusu). Gdy pacjentki zgłaszają ten problem (o ile w ogóle zgłaszają) najczęściej słyszą, że „to przejdzie samo jak się wyrównają hormony”. Otóż drogie Panie….nie przejdzie. Jest to już dla nas sygnał, że należy wzmacniać mięśnie dna miednicy! No i tu leży kolejny problem bo co z tego, że usłyszymy „no dobrze proszę zacząć ćwiczyć”… Tylko co ćwiczyć i jak? Niestety nie mamy standardów w szpitalach i gabinetach by zostać poinstruowane. A tak łatwo mogłybyśmy sobie pomóc.
Niektóre z nas po porodzie naturalnym i cięciu krocza mają ogromny ból podczas współżycia. Jest to bardzo duży problem natury fizycznej jak i psychicznej. Bardzo często wywołane jest to blizną po cięciu i z taką blizną można pracować. Jeżeli natomiast pacjentka karmi piersią to ma mało estrogenów, co również wpływa na jakość śluzówki a tym samym na jakość współżycia. Można wspomóc się globulkami działającymi regenerująco na śluzówkę lub należy szukać wsparcia u ginekologa, który może przepisać maść z niewielką ilością estrogenów (nie blokuje laktacji).

Przed naszym wywiadem poprosiłam czytelniczki o nadesłanie pytań. Jedna z nich napisała:
„Witam. Chciałabym zapytać o problem nietrzymania moczu. Dodam ze jest to wysiłkowe nietrzymanie moczu. Zaczęło się po porodzie pierwszego dziecka 9 lat temu (poród kleszczowy- dziecko 4500kg). Słyszałam o zabiegu laserowym mona lisa touch – czy to pomaga?
Ewelina: Nie jestem na tyle kompetentna by w sprawie laseru się wypowiadać. Wiem jedynie, że nie jest zalecany przez Towarzystwo Uroginekologiczne. Największy efekt przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu przynoszą systematyczne ćwiczenia odpowiednio prowadzone, w których znajdziemy różne fazy skurczu ale też relaksację- o której tak często się zapomina.

Dziękuję za rozmowę. 

Filmiki, o których wspomniała Ewelina znajdziecie na jej Facebooku Osteopatia ginekologiczna 🙂 Zapraszam też na jej stronę internetową: osteopatia-ginekologiczna.pl.

Dziękuję Ci za przeczytanie wpisu:

  • Zachęcam Ciebie do dzielenia się własnym doświadczeniem w komentarzu. Często dzięki jednemu komentarzowi powstaje wartościowa dyskusja. A ja z radością poznam Twój punkt widzenia.

  • Podaj dalej, udostępnij wpis innym potencjalnie zainteresowanym 🙂

  • Znajdziesz mnie na Facebook’u ZapytajPoloznaPL

  • Koniecznie odwiedź mnie na Instagramie nick polozna_kasia tam dziele się swoją wiedzą w postaci ktrótkich InstaStories oraz w postach. Poznasz mnie też z prywatnej strony.

  • Lubisz YouTube? Od jakiegoś czasu staram się regularnie publikować nowe filmy 🙂
    Zajrzyj tutaj.

Wybrane dla Ciebie

5 komentarzy

  • Odpowiedź
    Kompensor
    07-08-2016 o 18:23

    Porada zawsze się przyda, bo bycie matką nie oznacza braku prawa do bycia idealną 😉
    Plus za to, że udokumentowano rozmowę ze specjalistą, bez wyszukiwania informacji z innych źródeł w sieci.

  • Odpowiedź
    Kasia Wawrzycka
    05-09-2016 o 19:30

    Ja przed porodem nawet nie wiedziałam, że są tacy specjaliści, dlatego fajnie, że o tym piszesz. Nasz system opieki zdrowotnej zajmuje się kobietą niestety tylko do porodu, a potem zostawia ją samą sobie. Fajnie, że coraz więcej i głośnie mówi się o tym, że o ciało trzeba też (a może przede wszystkim) zadbać po porodzie i że są specjaliści, którzy w tym pomagają.

    • Odpowiedź
      Kasia ZapytajPoloznaPL
      05-09-2016 o 23:39

      Dziękuję. Dlatego chciałam ten temat poruszyć. Warto by po ciąży kobieta zadbała o siebie. Dobrze, żeby miała też czas na aktywność fizyczną. Na szczęście tutaj jest wiele ofert dla mam z dziećmi 🙂

  • Odpowiedź
    Anderski
    06-09-2016 o 10:12

    Ojej, sporo tych niedogodności po porodzie. Słyszałem o wielu, ale zawsze wydawało mi się, że to sporadyczne przypadki. Ech, ciężkie jest jednak życie kobiety – matki. Pod wieloma względami.

  • Napisz komentarz

    Zapraszam
    na darmowy kurs!

    Jestem położną i kurs stworzyłam z myślą o Tobie, przyszła mamo, żeby być Twoim przewodnikiem po narodzinach, karmieniu piersią i macierzyństwie.

    Kasia Płaza-Piekarzewska — Położna

    P.S. W każdej chwili możesz wypisać się z kursu.